laboratorium szpital fot. pixabay

Poznań: 6-latka dostała osocze ozdrowieńca. Z jakim efektem?

Wśród osób zakażonych koronawirusem jest też spora grupa dzieci, a przebieg choroby u nich nie zawsze jest łagodny. Stan jednej z małych pacjentek był już bardzo zły, gdy podano jej osocze ozdrowieńca.

Zakażone dzieci, których stan wymaga leczenia szpitalnego, w Wielkopolsce trafiają do Szpitala Klinicznego im. K. Jonschera w Poznaniu. Od początku pandemii trafiło ich tam kilkanaścioro, w tym sześcioletnia dziewczynka, której stan był bardzo ciężki.

Jak informuje “Głos Wielkopolski”, malutka miała bardzo wysoką gorączkę i poza zakażeniem koronawirusem – także zaburzenia hematologiczne. Podawane leki nie skutkowały, u dziecka wystąpił zanik szpiku kostnego. I wtedy prof. Magdalena Figlerowicz, zastępca kierownika Kliniki Chorób Zakaźnych i Neurologii Dziecięcej w tym szpitalu, po konsultacji z krajowym konsultantem ds. krwiodawstwa, postanowiła podać dziecku osocze ozdrowieńca. Od kilku tygodni pobiera je Regionalna Stacja Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Poznaniu.

Podanie osocza zadziałało tak, jak nie zadziałał żaden lek: w ciągu dosłownie trzech dni stan zdrowia dziecka nie tylko się poprawił, ale też badanie w kierunku zakażenia koronawirusem dało wynik negatywny! Testy powtórzono jeszcze dwukrotnie i za każdym razem wynik nie pozostawiał wątpliwości, że osocze ozdrowieńca wspomogło organizm dziecka w walce z koronawirusem.

Teraz lekarze mogą się skupić na walce z problemami hematologicznymi dziecka. Dzięki pozbyciu się koronawirusa będzie ona znacznie bardziej skuteczna – i szybsza.

el

Dodaj komentarz

avatar