Krystyna Pawłowicz fot. FB K. Pawłowicz

Pożar w hotelu – a w środku Krystyna Pawłowicz

W hotelu Malinowy Zdrój w Solcu Zdroju w powiecie buskim doszło do wybuchu pożaru. I wtedy okazało się, że jednym z hotelowych gości jest sędzia Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz.

Sprawa może nie wzbudziłaby takiego zainteresowania, gdyby nie fakt, że przecież hotele są jeszcze zamknięte, będą mogły działać dopiero od 12 lutego. A w dodatku bardzo szybko po pożarze po panią Pawłowicz przyjechała limuzyna Służby Ochrony Państwa i zabrała ją z hotelu.

Jak informuje portal Echodnia.pl, hotel Malinowy Zdrój mógł jednak prowadzić działalność – bo nie przyjmował turystów, tylko gości, którzy przyjechali tu na leczenie i fizjoterapię. Otwarcie ogłosił już 21 stycznia, oferując pacjentom zabiegi lecznicze i spa. Zgodnie z przepisami placówki oferujące zabiegi lecznicze i fizjoterapeutyczne mogą być otwarte.

Pożar wybuchł 6 lutego w rozdzielni prądu. Został szybko zauważony i wezwano straż pożarną. Ogień gasiło 5 zastępów strażaków. Nie było nawet potrzeby ewakuacji gości, tylko dyrekcja poprosiła o opuszczenie części rehabilitacyjnej tych, którzy tam akurat przebywali, bo dym leciał w tamtą stronę.

I wtedy okazało się, że wśród gości jest Krystyna Pawłowicz. Gdy strażacy gasili ogień, a dziennikarze pisali pierwsze relacje z pożaru, po sędzię podjechało bmw Służby Ochrony Państwa i błyskawicznie opuściła uzdrowisko.

Krystyna Pawłowicz sama skomentowała sprawę na swoim koncie na Twitterze w charakterystycznym dla siebie stylu (pisownia oryginalna): “WSZYSTKO co piszą media,z wyjątkiem notatki PAP jest KŁAMSTWEM” – napisała. – “Odsyłam do info PAP.I proszę porównać skalę KŁAMSTW lewackich mediów”.

5 1 vote
Oceń artykuł
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze