Piła rocznica fot. UM Piła

Piła: 75 lat temu miasto wróciło do Polski

14 lutego 1945 roku w Pile ustały walki. Przynajmniej w wymiarze symbolicznym zapanowała cisza, która niosła nadzieję na pokój.

Jak wyglądała Piła 75 lat temu, gdy wraz z przesuwającym się frontem, cichły odgłosy wojny? Pewnie leżał śnieg, bo zimy były onegdaj śnieżne i mroźne. Niestety, wszędzie dookoła dopalały się ruiny spalonych budynków, mieszkańcy miasta nadal odczuwali niepokój, bali się po zmierzchu opuszczać swoje schronienia, bo o normalnych domach trudno w tym przypadku mówić. W ciągu dnia natomiast, zamiast zwykłego miejskiego, codziennego gwaru, wciąż słychać było odgłosy wojennej krzątaniny. Tamten 14 lutego był jednak dniem, który symbolicznie – choć ówcześni pilanie tego jeszcze nie wiedzieli – został wypełniony nadzieją pokoju i normalności.

I choć szybko okazało się, że ani Polska, ani wolność, nie będą takie jak sobie wymarzyła większość ówczesnych Polaków, to jednak wśród ocalałych z wojennej zawieruchy, zwyciężyła obywatelska chęć budowania na nowo wspólnoty na rzecz podniesienia z ruin zniszczonego kraju i tworzenia normalnych relacji międzyludzkich. Wygrała wzajemna życzliwość i chęć niesienia pomocy w uzyskaniu wspólnego celu. Tak było również w Pile, tym bardziej, że wraz z upływem czasu przyszła wiadomość, że nasze miasto po 173 latach wróci w granice państwa polskiego i ma wskrzesić swoją dawną – zdawałoby się zapomnianą – tożsamość polskiego miasta.

75. rocznica powrotu Piły do Polski, świadomość jej historii, pracy kolejnych pokoleń jej mieszkańców, przynosi nie tylko oczywistą refleksję o tym, że czas wojny nigdy nie powinien się powtórzyć, że lepiej budować niż burzyć. Ta ważna dla wszystkich pilan data niesie bowiem również myśl – która szczególnie we współczesnej Polsce jest niezwykle aktualna – a którą niegdyś wyraził jeden z wybitnych polskich socjologów Jerzy Szacki.:

„Trzeba tak urządzić życie społeczne, aby ludzie, którzy różnie sobie wyobrażają prawdę, piękno i dobro, mogli ze sobą współżyć, nie robiąc sobie wzajemnie szkody.”

Nie jest to jednak obowiązek, który spoczywa wyłącznie w rękach osób sprawujących władzę, ale przede wszystkim jest to odpowiedzialność nas wszystkich. Bo każdy z nas ma wpływ na to, jak wygląda dziś życie społeczne.

Jeśli tę dbałość o dobro wszystkich i obowiązek życzliwości wobec innych, zastosujemy jako zasadę życia społecznego, unikniemy konfliktów, unikniemy wojen i wszystkim nam będzie po prostu lepiej się żyło: na własnym osiedlu, w rodzinnym mieście, w ojczyźnie, która jest dobrem nas wszystkich.

UM PIła, el

Daj znać innym

Dodaj komentarz

avatar