„Paliwa nie zabraknie” – zapewnia prezes Orlenu. I grozi rozwiązaniem umowy ze stacjami

fot. pixabay (zdjęcie ilustracyjne)

Kolejki na stacjach benzynowych to codzienność w całym kraju, ale oliwy do ognia dodał Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii, który opublikował w mediach społecznościowych paragon ze stacji w Błaszkach. Tam za litr paliwa trzeba zapłacić 9,99 zł!

Kołodziejczak napisał też, że jutro ma być po 15 zł i zapytał, jak się w Polsce przygotowaliśmy na wojnę na Ukrainie i gdzie są zapasy.

Na wpis zareagował Daniel Obajtek, prezes Orlenu.
„W trybie natychmiastowym rozwiążemy umowę z tą stacją, jak również z każdym innym odbiorcą naszych paliw czy operatorem stacji korzystającej z naszego szyldu, który będzie próbował wykorzystać aktualną sytuację do nieuczciwych praktyk i manipulowania cenami paliw” – napisał na Twitterze, komentując wpis Kołodziejczaka.

Mimo deklaracji Orlenu kierowcy muszą się liczyć nie tylko ze staniem w kolejkach na stacjach, ale też z tym, że niektóre z nich wyznaczyły limity sprzedaży.

Podziel się: