O pierwsze punkty na wiosnę z Piastem

Lech Poznań dzisiaj na wyjeździe rozegra swój drugi mecz na wiosnę w ramach Lotto Ekstraklasy. Przeciwnikiem zespołu prowadzonego przez Adama Nawałkę będzie Piast Gliwice. Początek spotkania o godzinie 20:30.

Po słabym początku i ostatecznej porażce na własnym stadionie z Zagłębiem Lubin, lechici muszą zacząć wygrywać, jeśli jeszcze w ogóle marzą o zdobyciu tytułu mistrza Polski czy choćby zajęciu miejsca na podium polskiej ligi. Rywale: Legia czy Lechia, swoje mecze w ostatniej kolejce wygrały i powiększyły swoją przewagę nad ekipą “Kolejorza” kolejno do dziewięciu i dwunastu punktów. Doścignięcie czołówki może być piekielnie trudne, ale jeszcze – przynajmniej matematycznie – jak najbardziej wykonalne. Niestety, do tego potrzeba nagłej poprawy stylu gry zawodników Lecha, bo jeśli w Gliwicach piłkarze z Poznania zaprezentują się podobnie jak z Zagłębiem, o trzy punkty może być ciężko.

– Do Gliwic jedziemy oczywiście z nastawieniem na walkę o zwycięstwo. Nie ma możliwości, by takiego nastawienia nie było. Szanując przeciwnika, pamiętając o tym, że Piast jest naprawdę dobrą drużyną, prowadzoną przez bardzo dobrego trenera Waldemara Fornalika. Poukładana, dobrze zbalansowana z przodu i z tyłu, więc czeka nas bardzo trudne spotkanie. Nasze nastawienie jest jednak dobre, na treningach widać, że dyspozycja naszego zespołu jest coraz lepsze. Myślę, że czas pracuje na naszą korzyść, ale to boisko zweryfikuje jak to będzie wyglądało podczas meczu – mówił trener “Kolejorza”, Adam Nawałka na przedmeczowej konferencji.

– W Krakowie prowadziliśmy i wcale nie musieliśmy tego meczu przegrać. Straciliśmy punkty i jesteśmy żądni rewanżu, dlatego tym bardziej będziemy chcieli teraz wygrać. Zdajemy sobie sprawę z siły i umiejętności Lecha. To jest zespół, który ma określony potencjał. W piątek zmierzą się dwie drużyny, które przegrały na inaugurację. Zarówno nasi rywale, jak i my będziemy szukać okazji do rewanżu – mówił z kolei były selekcjoner reprezentacji Polski, a teraz trener Piasta, Waldemar Fornalik.

W Gliwicach zabraknie Roberta Gumnego, Mihai Raduta, Dimitrisa Goutasa, a do kadry po przerwie wraca Tomasz Cywka, Kamil Jóźwiak czy Volodymyr Kostevych. Sędzią piątkowego meczu będzie Jaroslaw Przybył z Kluczborka.

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze