policja fot. Sławek Wąchała

Nowy Tomyśl: Ruszył proces ws. śmierci Ukraińca Vasyla

Nieumyślne spowodowanie śmierci – o to oskarżona jest była pracodawczyni Vasyla, Grażyna F. 9 stycznia rozpoczął się proces w tej sprawie.

Przypomnijmy: Vasyl Chornei, obywatel Ukrainy, był pracownikiem w zakładzie należącym do Grażyny F, firmie produkującej trumny. Pracował na czarno. Gdy podczas pracy zasłabł i stracił przytomność, Grażyna F,. ,zamiast wezwać pogotowie, zawiozła mężczyznę do lasu i tam zostawiła, by umarł. Zmusiła do pomocy w tym procederze innego ze swoich pracowników, również narodowości ukraińskiej – jak o tym informowaliśmy.

Zwłoki znaleziono 13 czerwca, dzień po zostawieniu w lesie, a sekcja wykazała, że mężczyzna zmarł wskutek niewydolności oddechowo-krążeniowej. Miał 36 lat.

Właścicielka zakładu nie przyznaje się do winy. Poprosiła jednak o przekazanie wyrazów ubolewania rodzinie zmarłego. Opowiedziała także, co się feralnego dnia, 12 czerwca, wydarzyło w firmie. Z jej opisu zdarzeń wynika, że gdy mężczyzna źle się poczuł, kazała dać mu wody i położyć go na podłodze, żeby się schłodził, ale nie zdecydowała się na wezwanie pogotowia ratunkowego. Gdy stracił przytomność, jego kolega, Siergiej, poprowadził reanimację Vasyla. Jednak Vasyl zmarł. Stwierdził to kolega prowadzący reanimację.

Z zeznań złożonych wcześniej wynika, że wtedy Grażyna F. zmusiła Siergieja, by jej pomógł i razem wywieźli Vasyla do lasu. Taką wersję w śledztwie podał Siergiej. Nie chciała też wezwać pogotowia ani policji. Jednak jak informuje “Głos Wielkopolski”, w sądzie oskarżona powiedziała, że to Siergiej poddał pomysł, żeby Vasyla wywieźć z firmy i nawet zaproponował, by podrzucić jego ciało na terenie jakiegoś innego zakładu. Ale ona na to się nie zgodziła.

Podczas pierwszego dnia procesu sąd wysłuchał również zeznań leśniczego, który znalazł ciało, a także znajomy Vasyla z Ukrainy.

el

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze