Nowoczesna: Polski Ład? Błędy i jedna wielka niewiadoma

Adam Szłapka fot. mat. pras.

Zmiany podatkowe wprowadzane na ostatnią chwilę, dokument pisany na kolanie i z masą błędów, wywołujący kompletny chaos. Politycy Nowoczesnej nie zostawili na Polskim Ładzie, sztandarowym programie Prawa i Sprawiedliwości suchej nitki.

– Od 1 stycznia 2022 roku Polacy staną przed wielką niewiadomą – mówi Adam Szłapka, przewodniczący Nowoczesnej. – Jak się rozliczać, jaki płacić podatek, ile mi zabiorą z portfela. Polski Ład przełoży się na życie każdego z nas. Każdy z nas będzie płacił wyższe ceny dlatego, że bezpośrednim skutkiem „Polskiego Ładu” będzie jeszcze większa drożyzna. Przypomnę, że zmiany podatkowe były wprowadzane na ostatnią chwilę, sam dokument wprowadzono w pośpiechu, na kolanie, z masą błędów, które co jakiś czas ujawniają eksperci, a które to błędy potęgują podatkowy chaos.

Michał Przybylak, wiceprzewodniczący poznańskich struktur Nowoczesnej, zwraca uwagę, że Polski Ład uderzy w różne grupy społeczne, nie tylko w najbogatszych.
– W przypadku osób na umowie o pracę, zmiany oznaczają faktyczny wzrost stawki podatkowej powiększonej o składkę zdrowotną z poziomów: – 1,25% na 9% – 18,25% na 26% – 33,25% na 41% – podkreśla. – Nie będzie można też odliczyć tej skład od PITa. Czyli każdy zarabiający ponad 133 tys. rocznie, a więc od ok 10 tys. miesięcznie, wliczając premię/trzynastkę, straci Polskim Ładzie. Stracą setki tysięcy specjalistów, finansistów, inżynierów, którzy zarabiają nieco lepiej niż średnia. Liczba osób tracących co roku będzie wzrastała, zgodnie ze wzrostem wynagrodzeń na rynku. Z kolei po wejściu w życie nowych przepisów przedsiębiorcy opodatkowani według skali podatkowej albo podatkiem liniowym zapłacą składkę proporcjonalną do faktycznego dochodu, podatek efektywnie wzrośnie z 19% na 23,9%. Przedsiębiorcy rozliczający się wg stawki podatku liniowego nie będą mogli skorzystać z podwyższonej kwoty wolnej od podatku.

Nowoczesna proponuje w tej sytuacji po pierwsze, ujednolicenie systemu podatkowego, np. 1 stawka liniowa podatku dochodowego, która oznacza sprawiedliwe podatki.
– Nie trzeba karać lepiej zarabiających wyższą stawką – zwraca uwagę Adam Szłapka. – Jedna stawka oznaczałaby też uproszczenie systemu. Mogłaby pozostać też kwota wolna, która zmniejszyłaby opodatkowanie najsłabiej zarabiających w znacznie większym stopniu niż lepiej zarabiających.

Po drugie, kwotę wolną w wysokości 30 tys. zł dla przedsiębiorców rozliczających się podatkiem liniowym. Obecnie z tej kwoty wykluczonych zostało kilkaset tysięcy przedsiębiorców. Po trzecie, znaczne zwiększenie odsetka udziału samorządów w odsetku PIT i CIT oraz ustawowe zagwarantowanie tego wyższego odsetka. Obecnie ta wartość jest niemal niezmienna od wielu lat.

– Polski Ład uderzy finansowo w samorządy – ostrzega przewodniczący Nowoczesnej. – Odbiera im 13,5 mld zł rocznie. Oznacza to, że samorządy będą głównym sponsorem Polskiego Ładu. Poznań straci na tych zmianach 327 mln zł. To są konkretne inwestycje, których nie będzie: nowe obwodnice, nowe drogi, nowe tunele pod torami kolejowymi. Jeśli państwo polskie dąży do osłabienia samorządu, to świadomie pogarsza warunki życia każdego obywatela. PiS odbierze samorządom część przychodów, a zrekompensuje je rządowymi subwencjami, o których przeznaczeniu sam będzie decydował. W takim systemie wystąpi klientelizm – czyli zastępowanie autonomii samorządów wpędzaniem ich w rolę klienta centralnej i wojewódzkiej administracji rządowej.

Źródło: Nowoczesna

Podziel się: