szpital laboratorium 2 fot. pixabay

Nowe testy na obecność koronawirusa mają być już w kwietniu

Daje wyniki już po 45-minutach, a nie po kilku godzinach i kosztuje tyle, co testy obecnie dostępne na rynku. Taki ma być test kalifornijskiej firmy Cepheid. W ubiegłym tygodniu został dopuszczony do użytku w USA, za kilka tygodni będzie w Europie.

Test tym się różni od obecnie dostępnych, że wykrywa RNA wirusa już w chwili, gdy znalazł się w organizmie, bez względu na to, czy zakażony człowiek ma objawy choroby czy też nie. W dodatku test wykonuje bezobsługowa maszyna GeneXpert System, a takie znajdują się na wyposażeniu kilkudziesięciu szpitali i stacji sanitarno-epidemiologicznych w Polsce.

Jak informuje Onet.pl, używa się ich tam do wykrywania m.in. wirusa grypy i wirusa RSV, wywołującego chorobę układu oddechowego. Jeśli okaże się, że test na koronawirusa wypadł negatywnie, tym samym testem będzie można sprawdzić również wirusy grypy i RSV. Takich testów będzie można wykonać od dwóch do szesnastu jednocześnie – to zależy od wielkości maszyny.

Z testu korzysta już amerykańska służba zdrowia. Europejska będzie mogła to zrobić po otrzymaniu przez niego certyfikatu CE-IVD, który umożliwi dopuszczenie go do użytku. W Polsce ma być dostępny po czterech tygodniach. producent nie podał jeszcze jego ceny na Europę, ale zapewnił, że nie będzie wyższa niż dotychczasowych testów.

el

0 0 votes
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze