Niedzielny festyn na Górczynie

Propagowanie książek, atrakcje dla dzieci oraz integracja sąsiedzka. Lokalne festyny cieszą się coraz większą popularnością w Poznaniu!

Dmuchane zamki, wystawa książek oraz spotkania z ich autorami. To pokazuje, że naprawdę niewiele trzeba, żeby przyciągnąć okolicznych mieszkańców. Nawet pogoda zdawała się sprzyjać i jak na jesień dostarczyła dużo słońca.

– Od pomysłu do wydarzenia minęło trochę czasu… – powiedział Krzysztof Rosenkiewicz, pomysłodawca. – Szukaliśmy sponsorów, szukaliśmy miejsc, te ostanie udało się znaleźć dzięki wsparciu parafii pod wezwaniem Świętego Krzyża. A co do imprezy – piękna pogoda, frekwencja przyzwoita, fajni autorzy. Najbardziej oczywiście bawiły się dzieci, a sama impreza jest głównie robiona dla osób, które chciałby spędzić jakoś czas na powietrzu oraz przede wszystkim spotkać z sąsiadami i dawno niewidzianymi ludźmi.

Osób, które chcą spotkać się z sąsiadami pojawiło się sporo. Być może część z nich pojawiła się, żeby ładnie się pożegnać z tegorocznymi imprezami. Prawdopodobnie ten festyn był ostatnim zorganizowanym w tym roku, ze względu na pogarszającą się pogodę.

 – Takie pomysły są naprawdę fajne, a festyn był niezwykle ciekawy – stwierdził pan Zbyszek, uczestnik. – Fajnie, że dużo osób przybywa i pojawiają się nowe twarze. Mam nadzieję, że za rok również będą organizowane podobne imprezy.

Jego entuzjazm podzielała pani Edyta: – Sama inicjatywa bardzo mi się podoba! Uważam, że powinno być więcej takich imprez blisko ludzi: w centrum osiedli czy jakiś lokalnych społeczności. Myślę, że potrzebujemy takich miejsc w dzisiejszej dobie anonimowości, gdzie możemy na nowo budować te więzi społeczne i takie wspólnoty lokalne. Liczę również, że w budżecie obywatelskim znajdą się inicjatywy, które wspomogą organizowanie tego typu imprez.

Podziel się:

Ostatnio dodane: