Najpiękniejsze kamienie i minerały w MP2

Bursztyny prosto z Wyspy Sobieszewskiej, geody kryształowe i ametystowe, sznury pereł, chryzolitów, lapis-lazuli i wielu, wielu innych. Zimowa Giełda Kamieni i Minerałów jak zawsze zachwycała asortymentem – i cenami.

W tym roku giełda odbywa się w hali nr 2, czyli MP2, Międzynarodowych Targów Poznańskich, a nie, jak dotąd, w Arenie. Z powodu katastrofy budowlanej – w Arenie spadł fragment sufitu – musiano przenieść stamtąd kilka imprez i koncertów, a giełda była jedną z nich.

Jednak wystawcy, którzy jak co roku dopisali, równie dobrze jak w Arenie poradzili sobie w przestrzeni hali targowej. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że w MP2 jest im wygodniej. Dzięki wielkości hali można było zrobić między szeregami stoisk szersze przejścia, co łatwiej pomaga przemieszczać się zwiedzającym i kupującym. A tych, tradycyjnie, nie brakuje. Wielu z nich to stali klienci, odwiedzają giełdę od lat, i nie wyobrażają sobie kupna gwiazdkowych prezentów nigdzie indziej.
– Córka ma kłopoty z tarczycą, więc sznur bursztynów będzie dla niej w sam raz – opowiada Maria Makowska, która giełdę odwiedza wraz z mężem siódmy, albo i ósmy rok z rzędu. – Kupiliśmy taki za 20 złotych, ale bardzo piękny, nie szlifowany, bryłki są naturalnie wygładzone przez fale i nanizane na prawdziwą nić rybacką, tradycyjną metodą, a nie na żyłkę. Żyłka się zerwie, a nić rybacka nigdy, to taka tradycyjna metoda. I bursztyny zostały znalezione przez samych sprzedawców, na Wyspie Sobieszewskiej.
– No i cena jest ważna – wtrąca Jan Makowski, mąż pani Marii. – U jubilera zapłacilibyśmy za taki sznurek przynajmniej dwa razy tyle.

Kto nie przepada za polskim złotem – ma do wyboru kamienie naprawdę z całego świata. Są agaty z Maroka i Dolnego Śląska, afrykańskie ametysty i malachity, chryzopraz z Gór Świętokrzyskich, zwany “kamieniem papieży”, słynne polskie krzemienie pasiaste i urokliwy kryształ górski, a z bardziej odległych krain – niezwykle eleganckie naszyjniki z czarnych turmalinów i egzotycznej czarnej rafy, lapis-lazuli, który w starożytności był cenniejszy niż złoto oraz niezliczone odmiany kolorów i wzorów jadeitów. Nie brakuje oczywiście pereł w różnych kolorach i kształtach, a także wyrobów z macicy perłowej, jest też i syberyjski skarb – czaroit.

Ale nie tylko miłośnicy biżuterii i fantazyjnych ozdób powinni zajrzeć na giełdę. Jest tu ogromny wybór minerałów w surowej postaci, a co ważne – sprzedają je pasjonaci, którzy jeśli nawet nie zawsze sami je znaleźli, to i tak wiedzą o nich bardzo dużo i chętnie dzielą się swoją wiedzą. A które opowieści poszukiwaczy skarbów nie są ciekawe?

Uwagę miłośników minerałów przyciągało zwłaszcza stoisko z bułami agatowymi różnej wielkości, wyglądającymi jak zwykłe kamienie. Jednak po przecięciu takie zwykłego otoczaka może się zdarzyć, że zabłyśnie feerią barw i światła, zawierając w środku kryształy ametystu czy kwarcu. Gdy właściciel straganu ze skarbami włączał piłę do przecinania kamieni, by pokazać kolejnemu kupującemu, co jest w środku, stoisko natychmiast otaczał tłumek ciekawskich, z zapartym tchem czekający, co też odsłoni przecięte wnętrze: efektowne, barwne pasy agatu, kryształ górski czy może nawet garść ametystów?

Można się także sporo dowiedzieć o magicznych właściwościach poszczególnych minerałów, kupić kamień odpowiedni dla swojego znaku zodiaku lub świecznik, który zmieni jonizację powietrza w pokoju na lepszą dla zdrowia. Nie brakuje też przepięknej autorskiej biżuterii, często tworzonej przez artystów na oczach zachwyconej publiczności.

Giełdę jeszcze można odwiedzić – i zrobić zakupy – w niedzielę, w hali nr 2 MTP, w godzinach od 10 do 17.

Lilia Łada, fot. Lilia Łada

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze