Miłostowo: korki wokół cmentarza

W okolicach Miłostowa 1 listopada już o ósmej rano nie było szans na znalezienie miejsca do parkowania w pobliżu cmentarza. Miejsca parkingowe położone najbliżej nekropolii znajdowały się dopiero w okolicy ulicy Pustej, więc zmotoryzowanych czekał spory spacer na piechotę.

Tramwaje, zgodnie z zapowiedziami jeżdżą często, jednak są prawie puste. Sporo poznaniaków, wbrew radom policji i władz miasta, zdecydowało się jednak pojechać na Miłostowo samochodem, a nie tramwajem czy autobusem. Efektem był korek zaczynający się już na wysokości Łomżyńskiej. Policja sprawnie sobie radzi z zarządzaniem ruchem, jednak kierowców z godziny an godzinę przybywa.

Na miejscu przy cmentarzu tradycyjnie można kupić kwiaty i znicze – ceny sporych doniczek z pelargoniami zaczynają się od 10 zł, znicze można kupić już za 2,50 zł. Są także stroiki, lampki na baterię i tradycyjny świąteczny przysmak poznaniaków – rury. Za jedną trzeba zapłacić aż 4 zł, ale cieszą się ogromnym powodzeniem.

Sytuacja wygląda znacznie gorzej od strony Gnieźnieńskiej. Ulica mimo zmienionej organizacji ruchu – na czas święta jest jednokierunkowa – jest zakorkowana aż do zakładów Beiersdorf-Lechia, a kłopoty z przejazdem powiększają jeszcze sami kierowcy, którzy, po zorientowaniu się, że w okolicy cmentarza nie ma gdzie zaparkować, usiłują wycofać się jadąc pod prąd albo wjeżdżając na cmentarny parking, na którym jednak już nie ma wolnych miejsc. Co prawda właściciele okolicznych posesji jak co roku uruchomili sezonowe parkingi na swoich przydomowych działkach, jednak są one płatne.

Niewiele lepiej mają piesi – z powodu zmiany organizacji ruchu autobusem da się dojechać do cmentarza, jednak by odjechać nim z powrotem w stronę centrum, trzeba zrobić sobie spacer aż do skrzyżowania z Gdyńską, bo właśnie tamtędy jadą objazdem autobusy miejskie. Zdecydowanie łatwiej i wygodniej dostać się na cmentarz od strony ulicy Warszawskiej.

yH5BAEAAAAALAAAAAABAAEAAAIBRAA7 - Miłostowo: korki wokół cmentarza