Reklama
Display/2-728-90

Mecz przyjaźni w niedzielę

Lech Poznań po wygranej nad Legią Warszawa 2:0 zagra drugi mecz z rzędu przed własną publicznością. Tym razem rywalem podopiecznych Adama Nawałki będzie prowadzona przez Zbigniewa Smółkę Arka Gdynia. Klub na to spotkanie zorganizował akcję “kibicuj z klasą” dla uczniów, którzy będą mogli obejrzeć je z trybun całkowicie za darmo. Mamy nadzieję, że piłkarze zachęcą ich do przychodzenia także na kolejne mecze.

Sytuacja “Kolejorza” w tabeli jest nadal ciężka. Do Legii, która wygrała wczorajszy mecz, traci dziewięć punktów, natomiast do Lechii Gdańsk, która meczu jeszcze nie rozgrywała trzynaście punktów. Wygląda to słabo, to jednak w polskiej lidze wszystko jeszcze jest możliwe. W przypadku ewentualnej wygranej nad Arką, lechici nie zmienią swojej piątej pozycji w tabeli, bo swój wczorajszy mecz wygrał także Piast Gliwice. Wygrać trzeba, bo poznański klub goni rozpędzona Cracovia z Michałem Probierzem na czele.

– Mecz z Arką uważam za dużo trudniejszy pod względem sposobu gry. Mecz z Legią był bardzo dobrze rozegrany taktycznie, widać, że drużyna była bardzo mocno skoncentrowana na przedmeczowych założeniach. Drużyna była bardzo dobrze nastawiona do tego spotkania. Co było niezwykle istotne, to to, że w takich meczach nie można być tylko obecnym, tutaj trzeba wejść na najwyższy poziom swoich umiejętności, zarówno piłkarsko jak i wolicjonalnie. To pokazało, że drużyna w takich sytuacjach potrafi się odpowiednio zaprezentować, to bardzo dobrze rokuje na najbliższy mecz. Cały czas pracujemy nad tym, żeby możliwości piłkarzy były coraz większe, żeby przesuwać granice. Temu służyło nasze zgrupowanie w Turcji. Wiadomo, że przy odpowiedniej bazie wydolnościowej, możliwości są dużo większe. To automatycznie buduje siłę, szybkość i przygotowanie specjalne. Badania i testy, które przeprowadzamy pokazują nam, że jest ciągły progres. To nie świadczy jednak o tym, że mniej pracujemy. Profesjonalny futbol polega na powtarzalności, trzeba iść do przodu, podnosić poziom i ciężko pracować. Wtedy można mówić o efektach – mówił trener Lecha Poznań, Adam Nawałka na przedmeczowej konferencji.

Na pewno na meczu z Arką zabraknie pauzującego za żółte kartki Pedro Tiby, a także kontuzjowanych Tomasza Cywki i Juliusza Letniowskiego. Wraca natomiast Łukasz Trałka, choć nie wiemy, czy na pewno znajdzie się w wyjściowej jedenastce. W Arce natomiast na pewno w meczu z Lechem nie zagrają: Adam Marciniak i Luka Marić z dokładnie takiego samego powodu jak Portugalczyk. Pozycja trenera Arki Gdynia, Zbigniewa Zmółki jest bardzo poważnie zagrożona. Kibice klubu już głośno dają wyraz swojemu niezadowoleniu, bo klub nie potrafił wygrać w ostatnich pięciu meczach, notuje także trzy porażki z rzędu. Ewentualna czwarta porażka z “Kolejorzem” może pozbawić Smółki pracy. Początek meczu między Lechem Poznań, a Arką Gdynia w niedzielę o 18:00 na INEA Stadionie.

 

Dodaj komentarz

avatar