Matylda Różak fot. siepomaga

Mała poznanianka zbiera na operację serduszka. Pomóżcie!

Matylda Różak urodziła się z ekstremalnie ciężką wadą serca – atrezją tętnicy płucnej typu IV. jedyna szansą dla dziewczynki jest operacja w USA. Razem z transportem dziecka to ponad 7 mln zł! Rodzice proszą o pomoc!

– Lekarze niestety powiedzieli nam wprost – przy takiej wadzie nie otrzymamy pomocy w Polsce – mówią Ola i Mariusz, rodzice Matyldy. – Musimy szukać pomocy za granicą – w USA. Naszym jedynym ratunkiem, żeby ocalić życie naszej córeczki, jest kosztowna operacja i leczenie, na które niestety nas nie stać. Ludzie, którzy nas znają wiedzą, że zawsze ciężko pracowaliśmy, żeby dać wszystko naszym pozostałym dzieciom.

Operacji Matyldy podjął się szpital w Stanford w USA. I to jest dobra wiadomość. Zła jest taka, że operacja razem z transportem kosztuje ponad 7 mln zł. Artrezja tętnicy płucnej nie jest jedynym problemem – malutka cierpi na wodonercze lewej nerki, zespół di’George oraz refluks przewodu pokarmowego. Do tego jeszcze wdała się sepsa, która pogorszyła stan dziewczynki i sprawiła, że konieczna stała się operacja zespolenia systemowo-płucnego, która uratowała jej życie.

Operacja w Stanford jest jedyna szansą dla Matyldy. Ale nie dość, że jest ona kosztowna, a czasu jest coraz mniej, to jeszcze ze względu na stan zdrowia dziewczynki musi być tam przewieziona transportem medycznym, czyli pod opieką lekarzy i specjalistycznego sprzętu. To dodatkowy koszt prawie 900 tys. zł, ale niezbędny, bo jak powiedzieli lekarze, serduszko Matyldy to tykająca bomba i w każdej chwili może się zatrzymać…

– Niestety, los zgotował naszej najmniejszej córeczce okrutny los, a nas postawił w sytuacji bez wyjścia, dlatego jako rodzice patrzący, jak ich najukochańsze maleństwo powoli słabnie i traci szansę na normalne życie, błagamy Was o pomoc dla Matyldzi – apelują rodzice dziewczynki. – To nasza jedyna nadzieja…

Zbiórkę można wesprzeć na stronie siepomaga.pl w zakładce „serduszko Matyldy”

Źródło: siepomaga.pl