Lechitów czeka daleki wyjazd w pucharach

Piłkarze Lecha Poznań poznali rywala z którym przyjdzie im się zmierzyć w pierwszej rundzie eliminacji do Ligi Europy. Jest to Gandzasar-Kapan z Armenii. Poznaniaków czeka więc długa podróż…

Beznadziejna końcówka poprzedniego sezonu sprawiła, że piłkarze Ivana Djurdevicia są zmuszeni zaczynać europejskie podboje już od pierwszej rundy. Oprócz problemów wizerunkowych sprawia to również sporo zmartwień logistycznych.

Poznaniacy pierwszy mecz rozegrają już 12 lipca (rewanż siedem dni później) co z reguły oznacza skrócenie okresu przygotowawczego. Biorąc pod uwagę smutny fakt, że lista piłkarzy którzy zasili Kolejorza w obecnym okienku transferowym zamyka się w dalszym ciągu na Szymańskim i Cywce rodzi to poważne obawy czy ewentualni nowi piłkarze, którzy mają lechitów jeszcze zasilić będą w stanie się zgrać z zespołem.

W opcji pesymistycznej grozi nam, że na spotkanie z drużyną z Armenii wyjdziemy w słabszym składzie niż ten, który w wiadomy sposób zakończył poprzedni sezon. Czy to wystarczy na graczy Gandzasar Kapan? Nasi najbliżsi rywale w poprzednich rozgrywkach zajęli trzecią pozycją w lidze ze stratą siedmiu punktów do mistrza. Udało się im jednak zdobyć dodatkowo puchar kraju.

Biorąc pod uwagę kilka poprzednich nieudanych epizodów z europejskimi pucharami Lecha wydaje się, że tym razem Kolejorz zwyczajnie musi awansować. Kolejne rozczarowanie jeszcze by pogorszyło relacje na linii klub – kibice i postawiłoby zarząd w bardzo niekomfortowym położeniu. Wkrótce przekonamy się czy to jest wystarczająca motywacja, żeby wzmocnić kadrę zespołu przed szybko zbliżającym się kolejnym sezonem.

 

0 0 votes
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze