śląsk - lech

Lech znowu przegrywa – tym razem lepsza okazała się Arka

Podziel się!

Mimo kilku świetnych okazji do zdobycia bramki, Lech przegrał na wyjeździe z Arką Gdynia 1:0. Jedynego gola w spotkaniu strzelił Michał Janota.

Mecz nie porywał. Lech chciał (jak zwykle), ale nic z tego nie wynikało (jak zazwyczaj). Przede wszystkim brakowało jakości w ataku. Jednym zawodnikiem, który zagrażał bramce gospodarzy był Amaral. I to właśnie on był głównym autorem trzech najgroźniejszych ataków “Kolejorza” w pierwszej połowie.

Reklama

Najpierw po świetnym podaniu Putnockiego, sprowadzony latem pomocnik, pomknął na bramkę Arki i dobrze dograł po ziemi do wbiegającego Jóźwiaka. Ten był minimalnie spóźniony i nie udało mu się uderzyć w światło bramki.

Chwilę później Amaral świetnym zagraniem dał szansę Tomczykowi. Napastnik Lecha jednak nie był w stanie wygrać pojedynku sam na sam, z dobrze dysponowanym tego dnia Steinborsem.

Reklama

Zirytowany Portugalczyk w końcu postanowił spróbować sam zdobyć gola. Było naprawdę blisko, ale dobre uderzenie gracza Lecha, świetną interwencją na rzut rożny sparował bramkarz Arki.

Poznaniacy próbowali, ale to gospodarze powinni schodzić po pierwszej połowie do szatni z jednobramkowym prowadzeniem. Nalepa świetnie zagrał do Zarandi, ten minął Putnockiego i uderzył na bramkę Lecha… W ostatniej chwili z interwencją zdążył Kostevych i tylko dzięki niemu w tym meczu ciągle był remis.

Lech nie wydawał się być specjalnie zdeterminowany w drugich 45 minutach, żeby ten mecz wygrać. Co prawda próbował Gajos (znowu genialnie obronił Steinbors), ale to właściwie było na tyle… A Arka w najważniejszym momencie pokazała jakość.

Reklama

Zarandia zabawił się z obrońcami Lecha w polu karnym, a następnie “wyłożył” piłkę Janocie. Ten się nie pomylił i gospodarze prowadzili.

Lech próbował wyrównać, ale koniec końców skończyło się tylko na groźnych strzałach Amarala i Kostevycha. Tym samym poznaniacy w kolejnym meczu nie zdobyli nawet punktu… Czy już można mówić o kryzysie? Z całą pewnością coś w grze “Kolejorza” nie funkcjonuje, a brak jakości w ataku jest szczególnie odczuwalny.

Szansę na rehabilitację Lech będzie miał już we wtorek, kiedy zmierzy się na wyjeździe z ŁKSem Łódź (Puchar Polski). Ewentualna porażka z dużo niżej notowanym rywalem może wywołać “małe” trzęsienie ziemi w klubie.

Reklama

Arka Gdynia – Lech Poznań 1:0 (0:0)

Bramki: Michał Janota (76’)

Żółte kartki: Łukasz Trałka (60’), Joao Amaral (70’)

Reklama

Arka Gdynia: Pavels Steinbors – Damian Zbozień, Luka Marić, Frederik Helstrup, Adam Marciniak – Michał Nalepa, Adam Deja – Luka Zarandia (90’ Tadeusz Socha), Michał Janota (88’ Adam Danch), Maciej Jankowski – Aleksandar Kolev (75’ Rafał Siemaszko)

Lech Poznań: Matus Putnocky – Tomasz Cywka, Rafał Janicki, Dimitris Goutas, Volodymyr Kostevych – Pedro Tiba, Łukasz Trałka, Maciej Gajos – Joao Amaral (82’ Tymoteusz Klupś), Paweł Tomczyk (65’ Christian Gytkjaer), Kamil Jóźwiak (90’ Piotr Tomasik)


Podziel się!

Dodaj komentarz

avatar
Reklama