lech zagłębie

Lech – Zagłębie: Poznaniacy rozgromili rywala!

Lech Poznań pewnie pokonał Zagłębie Sosnowiec 4:0 po bramkarz Amarala, Tomczyka (dwie) i Gajosa. Świetne spotkanie rozegrali również Jóźwiak i Tiba.

Piłkarze Ivana Djurdevicia od początku agresywnie ruszyli na rywala. Już w 3′ minucie mogło to przynieść bramkę. W pole karne dośrodkował Jóźwiak, ale uderzenie głową Tomczyka minimalnie minęło bramkę gości. Tomczyk i Jóźwiak dopiero jednak się rozkręcali.

Chwilę później Lech stworzył sobie kolejną świetną okazję. Cywka zagrał świetną prostopadła piłkę do wychodzącego na czystą pozycję Tomczyka. Ten podał wzdłuż bramki do nadbiegającego Amarala, a on już tylko dopełnił formalności i Kolejorz mógł się cieszyć z prowadzenia.

Lech nie zwalniał. W kolejnej akcji wrzucić piłkę w pole karne próbował Jóźwiak, ale ta po rykoszecie spadła na poprzeczkę bramki Kudły.

Współpraca na prawej stronie Lecha Jóźwiaka z Makuszewskim wyglądała świetnie, a jej uhonorowaniem była druga bramka dla poznaniaków. Jóźwiak zagrał prostopadle do Makuszewskiego, ten wycofał na linię pola karnego do nadbiegającego Tomczyka, a młody napastnik Lecha cudownym uderzeniem podwyższył prowadzenie.

Zagłębie próbowało odpowiedzieć. Zawodziła skuteczność… Najpierw Sanogo fatalnie z kilku metrów spudłował, a następnie Nowak w bardzo dobrej sytuacji strzelił nad poprzeczką.

Piłkarze Djurdevicia jeszcze w pierwszej połowie zdobyli trzecią bramkę. Jóźwiak wrzucił piłkę w pole karne, uderzenie głową Amarala obronił Kudła, ale przy dobitce Tomczyka bramkarz Zagłębia nie mógł już nic zrobić.

W drugich 45′ minutach działo się już dużo mniej co nie mogło dziwić ze względu na wysokie prowadzenie Lecha, ale Kolejorzowi i tak udało się zdobyć kolejną bramkę. Gajos z rzutu wolnego uderzył idealnie w okienko bramki strzeżonej przez Kudłę. Bramkarz gości nie mógł wiele zrobić przy tym uderzeniu.

Lech zagrał świetne spotkanie i szkoda, że kibice nie mogli tego zobaczyć na żywo. Na kolejne mecze poznaniaków fani Kolejorza będą już jednak wpuszczani. Oby Lech dalej tak grał.

Za sam mecz warto wyróżnić Jóźwiaka i Tibe. Pierwsze całe spotkanie ciężko pracował zarówno w ataku jak i defensywie. Drugi kolejny już raz imponował inteligencją na boisku. Może nie zaprezentował wielu efektownych zagrań, ale w dużej mierze to dzięki niemu Lech całkowicie dominował w środkowej strefie boiska.

Następny mecz Lech rozegra w czwartek przy Bułgarskiej w Lidze Europy. Rywalem będzie belgijski Genk. W pierwszym meczu poznaniacy przegrali dwoma bramkami.

Lech Poznań – Zagłębie Sosnowiec 4:0 (3:0)

Bramki: Joao Amaral (7’), Paweł Tomczyk (20’, 41’), Maciej Gajos (70’)

Żółte kartki: Rafał Janicki (58’), Maciej Makuszewski (81’) – Vamara Sanogo (3’), Piotr Polczak (65’), Giacomo Mello Corbeliini (68’)

Lech Poznań: Jasmin Burić – Rafał Janicki, Nikola Vujadinović, Vernon De Marco – Kamil Jóźwiak (84’ Darko Jevtić), Tomasz Cywka (64’ Maciej Gajos), Pedro Tiba, Piotr Tomasik – Maciej Makuszewski, Joao Amaral (73’ Dioni Villalba)– Paweł Tomczyk

Zagłębie Sosnowiec: Dawid Kudła – Michael Heinloth, Arkadiusz Jędrych, Piotr Polczak, Nuno Malheiro – Adam Kokoszka, Bartłomiej Babiarz (82’ Junior Torunarigha) – Konrad Wrzesiński (85’ Adam Banasiak), Tomasz Nowak, Žarko Udovičić (67’ Giacomo Mello Corbelini) – Vamara Sanogo

Dodaj komentarz

avatar