Lech Poznań będzie jesienią grał w europejskich pucharach. Remis na wyjeździe daje awans!

fot. Mateusz Ludwiczak / Wisła Płock S.A.

Piłkarze Lecha Poznań tylko zremisowali na wyjeździe Dudelange 1:1, ale dzięki zwycięstwu w pierwszym spotkaniu, awansowali do fazy grupowej Ligi Konferencji.

Lech Poznań i Raków Częstochowa były jednymi zespołami z Polski, które walczyły, żeby jesienią grać w europejskich rozgrywkach. Obie polskie drużyny wygrały swoje pierwsze mecze – „Kolejorz” pokonał Dudelange 2:0, a piłkarze z Częstochowy zwyciężyli 2:1 ze Slavią Praga.

Raków po dramatycznym meczu przegrał ze Slavią 2:0 i odpadł z Ligi Konferencji. W przypadku Lecha brak awansu wydawał się scenariuszem bardzo mało prawdopodobnym… Ale „Kolejorz” kolejny raz pokazał, że potrafi sam sobie stwarzać problemy na boisku. Piłkarze Johna van der Broma zaczęli nieźle i od początku nacierali na bramkę rywala. Powinni też prowadzić – po płaskim dośrodkowaniu Pereiry z kilku metrów na pustą bramkę nie trafił Ishak. Nieskuteczność poznaniaków wykorzystali gospodarze, którzy po dość przypadkowej akcji wyszli na prowadzenie. Kirch uderzał z dystansu, piłka odbiła się od jednego z obrońców, następnie od poprzeczki bramki Filipa Bednarka i wpadła do siatki.

Dudelange uwierzyło, że może powalczyć o awans i rzuciło się do ataków. Lechici zszokowani utratą bramki mieli problemy, żeby wyprowadzić groźny atak. „Kolejorzowi” pomogła przerwa w meczu – po niej Lech na boisku wyglądał zdecydowanie lepiej i doprowadził do wyrównania, po bramce Joela Pereiry. Tym razem wiarę stracili gospodarze, a piłkarze z Poznania przeprowadzali kolejne akcje, po których powinni objąć prowadzenie. Za każdym razem brakowało jednak skuteczności.

Dzięki zwycięstwu w pierwszym spotkaniu Lech Poznań awansował do fazy grupowej Ligi Konferencji. „Kolejorz” jest jedynym zespołem z Polski, którego kibice będą mogli oglądać w europejskich pucharach jesienią.

Podziel się: