Poznań: na Starym Rynku trwa Kaziuk 2019

Podziel się!

Słynne wileńskie palmy, litewskie wędliny, no i przysmaki kuchni kresowej, takie jak cepeliny i kibiny. Na Starym Rynku przez całą niedzielę będzie trwał jarmark Kaziuk 2019.

Jarmark jest w tym roku wyjątkowo okazały, bo też jest i co świętować. Towarzystwo Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej świętuje 30. urodziny, w tym też roku przypada 450 rocznica podpisania Unii Lubelskiej.

Właśnie Unii Lubelskiej poświęcona była pierwsza z zaplanowanych na dziś prelekcji, którą wygłosił Krzysztof Styszyński. Chętni mogli także w Domu Polonii posłuchać koncertu pieśni Stanisława Moniuszki, dowiedzieć się więcej o muzycznych spotkaniach Moniuszki i Józefa Ignacego Kraszewskiego oraz obejrzeć wystawę pac Małgorzaty Jagielskiej, będącej fotorelacją z 30 lat pracy Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej.

Atrakcji jednak nie brakuje także dla tych, którzy nad delicje historyczne przedkładają rozkosze kulinarne. Na jarmarku sa więc sękacze, obwarzanki, świeża chałwa w wielkim wyborze, bo nie tylko sezamowa, ale i lniana, i słonecznikowa. Jest pyszny chleb wileński, wędliny z Litwy, oliwki, sery z Podhala, cepeliny, kibiny i… ryby znad morza. Konkretnie z Darłowa.
– Zapraszamy poznaniaków nie tylko do Darłowa, ale do całego powiatu sławieńskiego – podkreśla Janusz Cwajna z Darłowskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej. – Mamy mnóstwo do zaoferowania! Na przykład plażę w Jarosławcu, zupełnie jak te w Dubaju, nową wystawę na zamku w Darłowie, poświęconą Erykowi Pomorskiemu. No i jak ktoś chce, może poszukać zaginionych skarbów króla Eryka, ukrytych podobno pod dnem Wieprzy…

Wyjątkowo okazale prezentują się w tym roku stragany z wyrobami rękodzieła ludowego. Są tu i słynne palmy wileńskie, w wielkim wyborze kolorów i wzorów. Można kupić ręcznie malowane pisanki, drewniane zabawki i naczynia, jest spory wybór pięknej ceramiki, a kto się zmęczy – może się pokrzepić dobrym winem lub nalewką, których także na jarmarku nie brakuje.

– Szczególnie polecam cepeliny i kibiny, które można dostać na stoisku przy Arsenale – zdradza Krzysztof Styszyński, jeden z organizatorów Kaziuka. – Tylko trzeba pamiętać, że to raczej ciężkostrawny przysmak. Gdy go niegdyś serwowano w restauracji “Kresowa”, zawsze dodawano: a rapaholin mamy w szatni…

Jarmark rozpoczął się uroczystym wkroczeniem na płytę rynku dynastii Jagiellonów z królewiczem Kazimierzem na czele. Monarchowie ich małżonki poprzedzani przez Swarzędzką Orkiestrę Flażoletową przeszli do Ratusza, by wysłuchać hejnału wileńskiego i poznańskiego. Po hejnale na scenie rozpoczęły się występy zespołów z Polski i Litwy: Mejszagolanek, zespołu Wielkopolanie, Swarzędzkiej Orkiestry Flażoletowej, orkiestry MPK, dziecięcego zespołu Cepelia-Poznań i Piotra Kuźniaka.

el


Podziel się!

Dodaj komentarz

avatar