kotek fot. policja

Jarocin: Policjanci uratowali miesięcznego kotka

Dużo szczęścia miał niespełna miesięczny kociak, który zziębnięty leżał w kałuży. Malucha uratowali przejeżdżający policjanci. Weterynarz po badaniu uznał, że kociak nie przeżyłby najprawdopodobniej kolejnych dwóch godzin…

Jarocińscy policjanci patrolowali okolice pustostanów. I właśnie tam, jadąc radiowozem, zauważyli nie dającego oznak życia zwierzaczka. Asp. Karina Migalska-Cepa i sierż. sztab. Jakub Rojewski myśleli, że maluch już nie żyje, ale gdy wysiedli z radiowozu, delikatnie się poruszył.

Policjanci zabrali natychmiast kociaka do samochodu, osuszyli i ogrzali. Nie wyglądało na to, żeby kociak komuś zginął czy uciekł, bo w pobliżu nie było żadnych osób, więc zabrali zwierzaczka do weterynarza. Okazało się, że maluch nie ma nawet miesiąca i wymaga karmienia specjalistycznym mlekiem za pomocą strzykawki. Asp. Karina Migalska-Cepa wzięła na siebie obowiązek zaopiekowania się kotkiem i kupiła niezbędne produkty. Nakarmiony, suchy i ogrzany kociak zasnął spokojnie w kartoniku, a gdy dojdzie do siebie, trafi do nowego domu, który policjantka już mu znalazła.

Jedną z podstawowych cech, którą powinien posiadać każdy policjant, jest empatia – podkreślają jarocińscy stróże prawa. I nie tylko wobec ludzi, ale też zwierząt. Najczęściej policjanci mają kontakt z tą gorszą częścią stosunku wobec zwierząt – ściganiem osób, które się znęcają nad zwierzętami. Czasami jednak udaje się i uratować życie.

KPP Jarocin, el

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze