laboratorium szpital fot. pixabay

Grozi nam ponowny lockdown?

Tego obawia się dr Tomasz Karauda ze Szpitala Uniwersyteckiego w Łodzi. Jego zdaniem rosnąca liczba zakażeń wskazuje, że jest się czego obawiać.

Jak informuje Wirtualna Polska, dr Tomasz Karauda, lekarz Oddziału Chorób Płuc Szpitala Uniwersyteckiego w Łodzi, zwraca uwagę, że rząd przyjął założenie, iż zaostrzamy restrykcje, gdy będziemy mieć 10 tys. zakażeń dziennie – a dziś poinformowano o 9073 zakażeniach. I tendencja jest od kilku dni rosnąca.

Lekarz obawia się więc, że zaostrzenie restrykcji jest tylko kwestią czasu i nie ma wielkiej nadziei, że do nich nie dojdzie – chyba żeby liczba zakażeń zaczęła spadać, ale na to się nie zanosi.

Doktor Karauda zwrócił też uwagę, że wielu pacjentów, którzy trafiają na jego oddział w bardzo złym stanie, nie zgłosiło się wcześniej na test. To jego zdaniem dowodzi, że Polacy nadal wolą przeczekać chorobę w domu. Ale to oznacza też, że jest wiele osób zakażonych, których nie zdiagnozowano, a które zarażają dalej. Dodatkowo od kilku dni wykonuje się znacznie więcej testów na obecność koronawirusa – co także jest dowodem, że chorych przybywa.

Lekarz apeluje, żeby wszyscy, którzy czują się źle, kontaktowali się ze swoimi lekarzami i szli na testy, jeśli dostaną na nie skierowania. Wtedy, jeśli okazałoby się, że są zakażeni, to można byłoby ochronić przed chorobą osoby, z którymi mieli kontakt.

2 1 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze