pieniądze fot. pixabay

Czeka nas recesja. Bardzo głęboka recesja

Dla śledzących sytuację gospodarczą głównych rynków świata to w zasadzie żadne odkrycie. O powadze sytuacji świadczy jednak fakt, że już także przedstawiciele rządu przyznają, że możemy mieć największą recesję od czasów transformacji ustrojowej.

Jak informuje portal Money.pl, już minister finansów przyznał, że z powodu pandemii koronawirusa co miesiąc tracimy około 2 proc. w PKB i jeśli taka sytuacja potrwa 2-3 miesiące, Polska znajdzie się w “dużej recesji”.

Łukasz Czernicki, główny ekonomista ministerstwa, twierdzi wprawdzie, że polska recesja będzie dość płytka w porównaniu z innymi krajami. To przekonanie opiera na danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Za to odbudowa polskiej gospodarki potrwa znacznie dłużej i ten czas będzie dodatkowym znaczącym czynnikiem sprawiającym, że wiele firm nie przetrwa, a wielu pracowników straci pracę. Może tu pomóc polityka rządu – jeśli będzie odważna, aktywna i przemyślana, to szybciej wrócimy do normalności.

Kryzys jest jednak rzeczą pewną i kwestią dyskusyjną jest jedynie jego skala i poziom spadku PKB. Tu scenariusze nieco się różnią: ekonomiści Santander Banku uważają, że PKB Polski spadnie w tym roku o 2,5 proc. Specjaliści banku PekaO twierdzą, że będzie to 4,4 proc., a mBanku – 4,2 proc. Również według PKO BP możliwy jest spadek wynoszący ponad 4 proc.

el