Czas na andrzejkowe wróżby!

Szykujcie parafinę – albo wosk, co kto woli – jabłka, świece i gałązki wiśni. Czas na najbardziej magiczne święto w roku, czyli andrzejki.
Reklama

Dlaczego najbardziej magiczne? Bo nie ma żadnego innego dnia w roku, który tak jednoznacznie wszystkim kojarzyłby się właśnie z magią, czarami i wróżbami niż andrzejki właśnie. Są tacy, którzy powiedzą, że Dziady, inni wybiorą Zaduszki albo starosłowiańskie Gody wypadające 21 i 22 grudnia. jednak dla większości naszych rodaków to andrzejki są świętem najbardziej kojarzącym się z wróżbami.

Reklama

Jest to co prawda święto z wróżebnych najmłodsze, ale i tak wiekowe – w wigilię dnia Świętego Andrzeja, czyli 29 listopada, wróżono już w XII wieku, jak to zapisał kronikarz Marcin Bielski. I co ciekawe, wróżby były bardzo podobne do tych, jakie przygotowujemy także i dziś, choć do końca XIX wieku obowiązywał podział ze względu na płeć: w wigilię św. Katarzyny wróżyli chłopcy, a w wigilię św. Andrzeja – dziewczęta. Dziś z wróżbami kojarzy się Andrzej, a wróżyć moga wszyscy chętni.

Skąd się wzięła tradycja wróżenia akurat tego dnia? Hipotez jest wiele, niektórzy doszukują się korzeni wróżbiarskiego święta o tej porze roku aż w starożytnej Grecji i zapewne coś w tym jest, przecież nasi przodkowie zamieszkiwali w sąsiedztwie Greków przez kilka ładnych stuleci, mogli więc podłapać to i owo.

Reklama

Niebagatelny wpływ na powstanie tego święta miała tteż sama Matka Natura. O tej porze roku wszystkie prace w polu i ogrodzie są już wykonane, plony zebrane. Dni są krótkie, noce długie, a chłód i deszcze sprawiają, że większość czasu spędza się w ciepłych, zamkniętych pomieszczeniach. Co robić, żeby się nie nudzić? Przecież wtedy internetu nie było. No to pozostawały opowieści i wróżby. A że kwestią kluczową dla przeżycia całej społeczności było to, jakie będą przyszłoroczne plony – wróżby skupiały się właśnie wokół tego problemu.

Te miłosne pojawiły się później, razem z chrześcijaństwem. Kościół katolicki, jak w wielu innych przypadkach, postanowił dopasować pogańskie i bardzo popularne święto, do swoich potrzeb. Akurat w okolicy wypadał dzień św. Andrzeja, który był patronem szczęśliwych małzeństw, więc zmieniono charakter wróżb na miłosne i tak już zostało. Nie bez znaczenia był też zapewne fakt, że była to ostatnia noc przed adwentem – ostatnia szansa, by nieco się rozerwać przed długim i poważnym czasem postu trwającego aż do Bożego Narodzenia.

Reklama

Żelazny zestaw na ten wieczór to oczywiście świece, woskowe lub z parafiny, jak kto woli, no i zestaw naczyń do roztapiania wosku oraz wylewania go na wodę. Przydatne będą też cienkie patyczki, mogą być wykałaczki, kartki papieru różnej wielkości, bibuła – i co najmniej jedna butelka wina. Jeśli chcemy ściśle trzymać się tradycji, to wszystkie kobiety biorące udział we wróżbach powinny od rana pościć i zanosić modły do św. Anrzeja o dobrego męża…

Jeszcze zanim nastąpi czas wróżb, zainteresowane panny powinny udac się do sadu i zerwać gałązkę czereśni lub wiśni. Gałązkę wstawia się do wody – jeśli zakwitnie do Bożego Narodzenia, to oznacza, że jej właścicielka w przyszłym roku na pewno wyjdzie za mąż. W mieście do tej wróżby używano gałązek wierzby i czekano, czy do Bożego Narodzenia wypuści listki, bo o drzewa owocowe nie było tak łatwo. Jednak puryści wierzby nie zalecają, jako że jest to drzewo niewymagające i listki wypuszcza bardzo chętnie…

Reklama

Najbardziej popularną i najczęściej stosowaną wróżba jest oczywiście lanie wosku. Roztopiony wosk lub parafinę wlewamy do naczynia z zimną wodą przez dziurkę od klucza – ma to znaczenie magiczne, klucz ma “otworzyć” dla nas przyszłość. A później w świetle świecy oglądamy cień swojego kawałka wosku zgadując, co oznacza. Jeśli wynik wróżby spełnił nasze oczekiwania, trrzeba było wosk przechować do końca roku i wrzucić do ognia rozpalonego 1 stycznia.

Jeśli dziewczyna chciała się dowiedzieć, jak będzie miał na imię przyszły mąż, powinna włożyć tej nocy pod poduszkę karteczki z męskimi imionami. Ta wyjęta rano spod poduszki zdradzi imię małżonka. Ale jedna kartka powinna być pusta – jeśli to ona zostanie wylosowana, oznacza to, że losy dziewczyny jeszcze się ważą i żaden mężczyzna nie został jej przeznaczony.

Reklama

Wróżyć można także z puszczonych na wodę wykałaczek. Każda powinna być oznaczona przez swoją właścicielkę tak, by nie było wątpliwości, która do kogo należy. Wszystkie należy wrzucić do dużego, płaskiego naczynia z wodą, zamieszać i obserwować, jak się zachowują patyczki. Płynące równo, prosto wróżą dobry, udany rok. Te, które zderzają się i wpadają na siebie – wróżą zamieszanie i bolesne kuksańce od losu za pośrednictwem właścicielki drugiego patyczka. Wykałaczki płynące razem wróżą przyjaźń, a te, które pójdą na dno, zwiastują naprawdę duże kłopoty.

Można też sprawdzić, kim będzie z zawodu przyszły mąż. W tym celu pod połówki orzechów włoskich wkłada się niewielkie przedmioty będące symbolami różnych zawodów: na przykład długopis dla dziennikarza, malutki młotek dla inżyniera, nasiona dla rolnika i tak dalej. Później połówki ustawia się i miesza, a każda z dziewcząt losuje jedną z nich. A im bardziej wymyślne symbole zawodów i same zawody – tym więcej zabawy.

Reklama

Pod skorupki można też włożyć przedmioty pozwalające wywróżyć, jaki będzie kolejny rok. Jeśli losująca znajdzie pod swoją skorupką monetę, będzie to znaczyć, że czeka ją bogaty rok. Jeśli znajdzie pierścionek – wyjdzie za mąż, a jeśli czekoladkę, to za mąż nie wyjdzie, ale będzie miała szczęście w życiu. Liść laurowy oznacza sławę, klucz – nowy dom, cukierek – narodziny dziecka, a kompas – wspaniałą podróż.

Do wróżb można także wykorzystać wino – wystarczy na arkusz bibuły wylać odrobinę trunku, by powstała spora plama. Jej kształt i to, co z niego potrafimy wyczytać, przepowie, co się zdarzy w przyszłym roku.

Te najbardziej ciekawe albo odważne dziewczyny mogą tuż przed północą usiąść przed dużym lustrem, przy zapalonej jednej świecy. Jeśli będą wpatrywały się w to lustro wystarczająco uważnie, powinny w nim zobaczyć twarz przyszłego męża. Ale zaraz po jej zobaczeniu należy zgasić świecę i odejść od lustra, bo inaczej widmo wyjdzie z lustra i udusi ciekawską…

Reklama

A co zrobić, jeśli wróżby wypadną niekorzystnie? Najlepiej od razu odczynić zło, sypiąc szczyptę soli przez lewe ramię albo spalając w ogniu siedem ziół przynoszących pomyślność. Musi być wśród nich werbena, szałwia, mięta, piołun i pokrzywa, często dodaje się też lawendę i lubczyk, zwłaszcza jeśli chodzi o odczynienie złego w miłości.

Dziś oczywiście wróżby są jedynie rozrywką umilającą spędzenie czasu w ten wieczór. Czy jednak na pewno? No cóż, jak powiedział wielki Szekspir ustami Hamleta: “więcej jest rzeczy na ziemi i w niebie, niż się ich śniło waszym filozofom”…

el

Podziel się!

Dodaj komentarz

avatar