szpital laboratorium 2 fot. pixabay

Czapury: Mąż zarażonej kobiety rozdawał komunię w kościele. Mieszkańcy są przerażeni

Mąż pacjentki zarażonej koronawirusem jest szafarzem w parafii św. Augustyna w Czapurach. I w niedzielę udzielał mieszkańcom parafii komunii. Mieszkańcy są przerażeni, pytają o środki zaradcze.

Jak informuje Radio Poznań, zdaniem sołtysa Waldemara Waligórskiego mężczyzna powinien zostać przebadany dla spokoju mieszkańców, którzy teraz obawiają się o swoje zdrowie. Teoretycznie mężczyzna od soboty powinien być objęty kwarantanną, tak samo jak dzieci pacjentki – jednak stało się tak dopiero w poniedziałek, gdy drugi test upewnił lekarzy, że kobieta jest chora. Dlatego szafarz rozdawał komunię, a dzieci poszły na uczelnię. Pod uwagę trzeba jeszcze przecież wziąć czas przed pojawieniem się objawów choroby u pacjentki, kiedy cała rodziła funkcjonowała normalnie nieświadoma zagrożenia.

Sołtys powiadomił o wszystkim sanepid, bo na ile mu wiadomo, mężczyzna nie przechodził żadnych badań, zalecono mu tylko kwarantannę. To, że na razie nie ma żadnych objawów, to zdecydowanie za mało, by uspokoić mieszkańców Czapur. Ks. Rafał Nowak, proboszcz parafii pw. św. Augustyna, zapewnił jednak, że test przeprowadzono, a teraz wszyscy czekają na wyniki. Nie zapadła jeszcze decyzja, czy i proboszcza powinna objąć kwarantanna.

Dodatkowo przerażenie wywołała plotka, że Czapury mają być odizolowane i ogrodzone z powodu zagrożenia koronawirusem. Służby wojewody stanowczo temu zaprzeczają i proszą, żeby nie siać niepotrzebnie paniki.

el

20
Dodaj komentarz

avatar
Łatka
Łatka

A dlaczego on nie miał kwarantanny w domu . To powinno być karalne . Ludzie są jednak bezmyslni .

Katarzyna Wosiek
Katarzyna Wosiek

I tak właśnie wygląda bezmyślność brak wyobraźni i znane: “mnie to nie dotyczy”…prewencji zero …a mówi się że starsi są bardziej narażeni to zamiast siedzieć w domu odpuścić to co można odpuścić szukają przygód .. potem płacz i zgrzytanie zębów..ja pracuję w dużej grupie ludzi bo muszę bo nikt mnie nie zwolnił i dziwię się klientom którzy codziennie urządzają “ścieżki zdrowia” nie wiadomo właściwie po co? Ja bym chętnie posiedziała w domu odpoczęła poczytała… ludzie ogarnijcie się i bez konieczności nie wychodźcie z domu zwłaszcza w skupiska nawet jeśli wam nie szkoda swojego zdrowia to miejcie na uwadze zdrowie innych zwłaszcza kiedy domownicy chorują można chyba posiedzieć w domu świat się nie zawali

Krzysztof Pomorski
Krzysztof Pomorski

To tam największe potencjalne źródło zarażeń ( koronawirusem też )

...
...

małżeństwo z Czapur załatwiło pół Poznania. Będą o tym firmy. Produkcji chińskiej.

eh
eh

sprzedam dom w Czapurach … Tanio, pilne!