Były napastnik Lecha Poznań zapowiedział koniec kariery. „Nadszedł dzień, o którym myślałem bardzo długo”

fot. Roger Gor, CC BY 3.0, https://creativecommons.org/licenses/by/3.0, via Wikimedia Commons

„Nadszedł dzień, o którym myślałem bardzo długo” – tak zaczyna się wpis na Instagramie, w którym były reprezentant Polski i były piłkarz Lecha Poznań Łukasz Teodorczyk zapowiada, że kończy karierę, mimo że ma dopiero 31 lat.

Jak wyjaśnił w swoim wpisie, to jednak nie wiek był powodem, dla którego postanowił zakończyć karierę i podjęcie tej decyzji było trudne, ale uznał, że to najlepsze wyjście.

„Nadszedł dzień, o którym myślałem bardzo długo” – napisał na Instagramie. – „Długo tez czekałem, żeby się z tym pogodzić i pewnie jeszcze trochę mi to zajmie. Chciałbym napisać kilka słów kibicom, ludziom związanym z piłką i bezpośrednio ze mną. Ostatnie lata nie wyglądały tak jak chciałem, więcej czasu spędziłem w gabinetach niż na boisku. Próbowałem, walczyłem, jednak moje ciało nie współpracuje z głową, charakterem i nie chce dać 100%. Kiedy nie mogę dać z siebie wszystkiego, to nie zaczynam, więc muszę skończyć. Dziękuję wszystkim dobrym ludziom, których spotkałem na swojej drodze. Piłka dała mi nowe życie. Dała mi wszystko, bo gdy zaczynałem jako młody chłopak z małej miejscowości nie miałem nic, oprócz marzeń. Bardzo ciężko pracowałem na to, co udało mi się osiągnąć, przeżyć, zobaczyć… na to, jakim jestem człowiekiem i na to, w którym miejscu się znajduję. Pewnie trochę młodych osób to przeczyta, więc kieruję kilka słów również do Was. Jeżeli nie masz nic, to nie czuj się gorszy! Nie daj sobie wmówić, że nic nie osiągniesz! Głowa do góry, zaciśnij zęby i walcz o swoje marzenia. Mi się udało, więc każdemu z Was może. Zawsze byłem prawdziwy, byłem sobą i taki pozostanę. Do zobaczenia!”.

Były reprezentant Polski nawiązywał tu do kłopotów zdrowotnych, z powodu których jego kariera stanęła w miejscu. Zaczynał w Polonii Warszawa, a w sezonie 2012/2013 trafił do Lecha Poznań, gdzie kolejny sezon, 2013/2014, był jednym z najbardziej udanych w jego karierze. W 32 spotkaniach zdobył 20 bramek i zaliczył 7 asyst.

Później został sprzedany do Dynama Kijów, a najwyższą formę odnotował w ciągu dwóch lat w Belgii, jako zawodnik Anderlechtu Bruksela. Później, po transferze do Włoch, zaczęły się jego problemy ze zdrowiem i to z ich powodu ostatnie dwa sezony grał bardzo mało, a od lipca w ogóle był bez klubu. Dlatego postanowił zakończyć karierę – tak jak napisał: „Kiedy nie mogę dać z siebie wszystkiego, to nie zaczynam, więc muszę skończyć”.

Podziel się: