Awantura o maseczki w galerii handlowej

fot. Sławek Wąchała (zdjęcie ilustracyjne)

Gnieźnieńscy policjanci 29 grudnia zatrzymali w jednej z galerii handlowych dwie dorosłe osoby z dzieckiem, które nie miały na twarzach maseczek. Funkcjonariusze zwrócili im uwagę, że noszenie maseczek jest obowiązkowe – i zaczęła się awantura.

Do zdarzenia doszło przed południem w galerii przy ul. Witkowskiej. Funkcjonariusze zauważyli kobietę i mężczyznę, którzy szli w towarzystwie dziecka. Żadne z nich nie miało maseczki. Policjanci zwrócili im na to uwagę, ale para odmówiła założenia maseczek.

Gdy funkcjonariusze poprosili o dokumenty, usłyszeli odmowę ich okazania, ponadto para zaczęła się powoływać na „dekret Cichockiego” o wypowiedzeniu posłuszeństwa, a kobieta zaczęła filmować interwencję telefonem. W tle materiału można usłyszeć, że – jej zdaniem – gnieźnieński komendant policji działa nielegalnie, a ona sama została zatrzymana przez „nielegalnych pracowników firmy policja”.

Według kobiety policjanci nie są funkcjonariuszami publicznymi i nie mają prawa sprawdzać jej danych osobowych, bo są one zastrzeżone, a ona sama powiadomiła o tym komendę policji w Gnieźnie. Cały czas na podstawie „dekretu Cichockiego” negowała obowiązujące przepisy, a w końcu stwierdziła, że nie ma danych osobowych przy sobie.

Funkcjonariusze uznali, że ze względu na odmowę podania danych osobowych cała trójka zostanie zabrana na komendę w celu ustalenia tożsamości – i tak się też stało. Tam zostali wylegitymowani, ale wszystko wskazuje na to, że na tym się sprawa nie skończy, bo w sprawie jest prowadzone dalsze postępowanie.

Źródło: gniezno24.com

Podziel się: