Stare Miasto Poznań fot. Sławek Wąchała

Atrakcje Poznania. Sprawdź, ile nie wiesz o mieście!

Oczywistym celem spacerów w Poznaniu jest Stary Rynek. Ale teraz tam trwa remont, więc ten kierunek nie jest zbyt atrakcyjny. Tymczasem Wielkanoc zapowiada się dość ciepła i słoneczna, w sam raz na spacer. To gdzie warto się wybrać?

Jak powszechnie wiadomo, prawdziwi poznaniacy w święta wybierają się na Stary Rynek, kupują słodkie i oglądają koziołki w południe, a później może jeszcze idą na spacer na Plajtę, czyli plac Wolności albo zostają w którymś z rynkowych lokali na obiad czy kawę. Ale teraz, gdy Stary Rynek jest w remoncie, ten kierunek spaceru nie jest specjalnie wskazany. Na szczęście gdzie jak gdzie, ale w Poznaniu innych atrakcyjnych miejsc nie brakuje – może być co najwyżej problem z wyborem.

Ostrów Tumski i bliskie spotkanie z historią

Zawsze warto się wybrać na Ostrów Tumski. Nie tylko dlatego, że jest tam urokliwe i stosunkowo mało znane Muzeum Archidiecezjalne, dawna Akademia Lubrańskiego z ogromnie ciekawą kolekcją sakralną. Czy wiecie, że znajduje się tam słynny miecz św. Piotra? Do Poznania przywiózł go biskup Jordan i co prawda nie wiadomo na pewno, czy posługiwał się nim święty, ale pochodzi z odpowiedniej epoki – I wieku ne.

Warto przejść się do Katedry, podziwiać Złotą Kaplicę Mieszka I i Bolesława Chrobrego, a później pospacerować wśród starej zabudowy. Kościół Najświętszej Marii Panny z XV wieku po remoncie jest otwarty dla odwiedzających i wiernych, więc warto tam zajrzeć. A w dodatku stoi na ruinach palatium Mieszka I i kaplicy Dobrawy wyeksponowanych przez szklaną instalację pokazującą, jak przebiegają fundamenty. Ten element jest stosunkowo nowy na Ostrowie, można oglądać od niespełna roku, więc kto dawno nie był, to powinien się wybrać i go zobaczyć.

Wędrówka ulicą księdza Posadzego to jak cofnięcie się w czasie o co najmniej 100 lat! Oczywiście warto rzucić okiem na znajdujący się tam Rezerwat Archeologiczny Genius Loci – można w nim zobaczyć potężne fragmenty wałów z czasów Mieszka I. Podobno do ich budowy użyto 28 tysięcy dębów! Warto zwrócić też uwagę na monumentalną rzeźbę spinającą dwie strony ulicy. Niektórym sie podoba, innym nie, ale zobaczyć na pewno warto.

Śródka, Malta i ten słynny mural

Stamtąd już jest blisko do Bramy Poznania. Od strony Ostrowa Tumskiego należy do niej budynek Śluzy Katedralnej, który, odnowiony, robi wrażenie. Za mostem przez Cybinę jest ta nowa część Bramy Poznania, które zdecydowanie powinni odwiedzić fani multimedialnych prezentacji historii.

Co dalej? Można wyruszyć na wyprawę Wartostradą w dowolnym kierunku – oba oferują moc atrakcji w postaci pięknych widoków na dolinę Cybiny, dalej na północ także na dolinę Głównej, a dalej na południe – Warty. Można też przejść się na Śródkę gdzie do wizyty zachęcają liczne restauracje i klimatyczne kawiarnie. Warto wejść na kawę czy któreś z typowo poznańskich dań, a później przyjrzeć się uważnie jednemu z najsłynniejszych polskich murali – „Opowieści Śródeckiej”.

Ze Śródki już tylko kilka kroków dzieli nas od Malty. Tu rzeczywiście atrakcji nie brakuje: można pospacerować, przejechać się rowerem miejskim, zjechać na nartach, i to bez względu na porę roku, albo na sankach na specjalnym torze. Można się też przejechać kolejką parkową „Maltanka” – ale to wtedy, gdy ktoś się wybierze na spacer po 22 kwietnia, bo wtedy zaczyna się sezon kolejki. Jest tu też park linowy, tor do mini golfa, Termy Maltańskie, czyli poznański aquapark, a nieco dalej na wschód mamy ukrytą w lasach na rzeczka Szklarką – ścieżkę w koronach drzew. Jedną z dwóch w Polsce!

Po okrążeniu Malty mamy „w nogach” 5 kilometrów, bo tyle wynosi ta trasa, ale warto dodać, że po drodze jest jeszcze Nowe Zoo ze słynną słoniarnią, uratowanymi tygrysami i niedźwiedziami, w tym niemniej słynną Cisną, niedźwiedzicą znaleziona jako osesek w Bieszczadach i wykarmionej butelką. Warto przejść się w okolicach zoo, bo widoki są tam wyjątkowo malownicze i kto potrzebuje kontaktu z naturą – na pewno tam go znajdzie.

Dookoła rynku

Wracając warto zajrzeć na Chwaliszewo, gdzie również przybywa ciekawych miejsc i zakamarków, jak choćby skwer Ślepego Antka. Można posiedzieć i zrelaksować się w Kontenerach, można przycupnąć na ławeczce w parku w Starym Korycie Warty, można też zajrzeć na Garbary, które z każdym dniem oferują coraz więcej atrakcji, jak choćby Galeria w Bramie pod numerem 47.

Dzięki Garbarom ominiemy plac budowy na Starym Rynku, ale będziemy mieli okazję poznać wszystkie urokliwe knajpki kryjące się w staromiejskich uliczkach. Warto zajrzeć na plac Kolegiacki, na którym powoli kończy się remont. Wkrótce staną tam kawiarniane ogródki – a pod placem będzie można pooglądać to, co archeolodzy znaleźli podczas wykopalisk prowadzonych na placu. Tuż obok znajduje się urząd miasta, dawny pałac namiestnika Provinz Posen, a jeszcze wcześniej – kolegium jezuickie. Ileż ten budynek mógłby opowiedzieć historii! Tu grał Fryderyk Chopin, gościł car Aleksander i Napoleon Bonaparte, a korytarzami i ogrodami przechadzała się księżniczka Eliza Radziwiłłówna zwana „Aniołem z Ciszycy”, wielka miłość cesarza Wilhelma I…

Z placu Kolegiackiego możemy przejść uroczą uliczką Gołębią do Koziej, po drodze mijając tyły Muzeum Archeologicznego, do którego warto wejść od frontu – mamy tam słynny egipski obelisk, dzięki czemu Poznań dołączył do tych stolic świata, które są upiększone takim zabytkiem. A to tylko jedna z wielu atrakcji tego muzeum! Dalej mijamy Poznańską Farę, do której też warto wejść. Dalej można skręcić we Wrocławską, deptak pełen lokali, którą można pójść w kierunku drugiego deptaku, Półwiejskiej, oraz Starego Browaru. Ale można też pójść Kozią w górę do kolejnego urokliwego miejsca, czyli przejściowego budynku na Al. Marcinkowskiego. Można tam wejść także od Al. Marcinkowskiego, a wewnętrzne podwórze ze schodami stylizowane na średniowieczny zamek – robi wrażenie!

Widok z zamkowej wieży i plac Wolności

Skoro o zamkach mowa – nie można przegapić Zamku Królewskiego na Górze Przemysła. Sam Zamek budzi nadal mieszane uczucia wśród wielu poznaniaków nazywających go „Zamkiem Gargamela”, jedna nie da się ukryć, że udanie wpisał się w przestrzeń Starego Rynku, no i ma zaletę w postaci wieży widokowej, z której rozciąga się fascynujący widok na Stare Miasto. A kiedy usiądzie się w jednej z kawiarenek u stóp góry, można odnieść wrażenie, że jest się we Włoszech…

Ciągnący się o rzut beretem od Starego Rynku plac Wolności także zasługuje na uwagę – ale idąc w tym kierunku od Zamku Królewskiego warto zajrzeć na Al. Marcinkowskiego, gdzie przy fontannie z sumami, zwanymi czasem mylnie delfinami, stoi Golem autorstwa Davida Cernego. Mało kto wie, że jego twórca, rabin Jehuda ben Becalel, choć kojarzony głównie z Pragą, był rodowitym poznaniakiem!

Rzut oka na pięknie odnowiony Komisariat Policji i równie pięknie odrestaurowany Uniwersytet Artystyczny – i już się jest przy nowym gmachu Biblioteki Raczyńskich. Stara część budynku wychodzi na plac Wolności i to w nim teraz odbywają się śluby, bo Waga Miejska na Starym Rynku jest niedostępna z powodu remontu.

Po drugiej stronie mamy słynny hotel Bazar, z którego Ignacy Jan Paderewski porwał poznaniaków do Powstania Wielkopolskiego, po skosie Muzeum Narodowe z bardzo ciekawymi wystawami i największą kolekcją obrazów Malczewskiego w Polsce, a naprzeciwko Arkadię, kiedyś teatr miejski i szereg eleganckich kawiarni, do których w XIX wieku schodził się cały poznański beau monde, oczywiście po obowiązkowym tour po placu Wolności zwanym wówczas Plajtą. Środek placu zajmuje kolejna konstrukcja budząca kontrowersje, czyli Fontanna Wolności, ale w ładną pogodę, gdy jest pełna bawiących się dzieci, ma swój urok.

Dzielnica Cesarska

Idąc dalej na zachód dochodzimy do słynnego Okrąglaka, niedawno odremontowanej ikony modernizmu, a po drodze mijamy Teatr Polski. Skok w bok pozwoli nam zajrzeć na wyremontowaną część Świętego Marcina, gdzie dzięki szerokim chodnikom także bardzo często dzieje się wiele ciekawych imprez. Zazwyczaj odbywają się z inicjatywy Centrum Kultury Zamek, mieszczącym się w kolejnym poznańskim zamku – tym razem to zamek cesarski, część poznańskiej Dzielnicy Cesarskiej.

Dzielnica obejmuje plac Adama Mickiewicza i jego okolice. To tu znajdują się między innymi Zamek Cesarski, Rektorat i Collegium Maius UAM, Akademia Muzyczna, Teatr Wielki, Budynki Uniwersytetu Ekonomicznego i Poczty Polskiej. Mamy tu też słynny pomnik Ofiar Poznańskiego Czerwca 1956, pomnik Adama Mickiewicza, a tuż przed samym zamkiem – bardzo ciekawy pomnik upamiętniający kryptologów, którzy w czasie drugiej wojny światowej złamali kod Enigmy. Im poświęcone jest muzeum mieszczące się w budynku postawionym na miejscu dawnej siedziby poznańskich kryptologów. Samo muzeum też jest niezwykle ciekawym obiektem i na pewno nie przypomina typowych placówek tego rodzaju.

Zamek Cesarski to w zasadzie cały dzień zwiedzania i poznawania sekretów tej budowli. Jednak nawet oglądając go tylko z zewnątrz warto wiedzieć, że cesarz Wilhelm II zażyczył sobie w nim kopie wszystkich sal, dziedzińców czy elementów wyposażenia wnętrza, które mu się spodobały podczas wizyt gdzieś w Europie. Do dziś możemy tam podziwiać przepiękną fontannę wzorowaną na słynnej Fontannie Lwów z pałacu w Alhambrze. Urzekają też odremontowane dawne zabudowania gospodarskie i drugi dziedziniec z wyjściem na ulicę Fredry, nie mówiąc o zamkowym parku, zachowanym w stylu z epoki.

W samym zamku też nie brakuje atrakcji – poza zachowanymi elementami z czasów cesarza Wilhelma II jak tron czy przepiękne marmurowe schody, zamek jako centrum kultury oferuje mnóstwo atrakcji na co dzień i od święta, od spektakli teatralnych i seansów filmowych po koncerty i warsztaty dla dzieci. Ma też bardzo dobrą księgarnię i kawiarnię, gdzie zawsze warto zajrzeć, oraz Muzeum Poznańskiego Czerwca.

To tylko centrum Poznania, a i to nie wszystkie atrakcje śródmieścia. A przecież są jeszcze Jeżyce ze Starym Zoo, rynkiem i urokliwym Sołaczem, Łazarz z palmiarnią, parkiem Wilsona, City Parkiem, Areną i rynkiem, Wilda z placem Marii Skłodowskiej-Curie, pięknym kościołem Zmartwychwstańców i rynkiem, Dębiec z urokliwym nadwarciańskim lasem, Świerczewo z zachwycającymi Szachtami, Górczyn z reliktami bamberskiej zabudowy, Junikowo z pięknym lasem, Grunwald z przepięknymi willami z czasów dwudziestolecia międzywojennego – i tak dalej, i tak dalej…