pieniądze fot. pixabay

Afera grantowa dotyczy całego kraju!

Program pomocy grantowej dla przedsiębiorców już w większości regionów Polski budzi kontrowersje. Do oburzonych właścicieli firm z Wielkopolski, Pomorza i Lubelszczyzny dołączyło Podkarpacie.

Jak informuje portal Money.pl, do redakcji spływa wiele informacji od przedsiębiorców wskazujących na nieprawidłowości przy organizacji podziału grantów, które występują w całym kraju. Tyle że nie wszystkie regiony się do nich przyznały – niektóre wolały “zamieść sprawę pod dywan”.

Przedsiębiorcy podkreślają, że nie chodzi o to, iż nie wszyscy dostali granty – wiedzieli przecież, że pieniędzy do podziału nie ma wiele i na pewno zainteresowanych będzie więcej niż środków. Ale chodzi o sposób, w jaki nabór został przeprowadzony. Na Podkarpaciu na przykład do podziału było 40 mln zł. Ale gdy przedsiębiorcy chcieli się zalogować i wysłać wnioski po uruchomieniu naboru – strona padła. Uruchomiła się znów po kwadransie, ale na wysłanie wniosku było już za późno.

Rzeszowski organizator konkursu tłumaczy awarię zwiększoną liczba użytkowników. Serwer nie wytrzymał obciążenia zwiększonej liczby użytkowników – w Rzeszowie tuż po uruchomieniu naboru, 3 minuty po północy, było to 5000 jednoczesnych sesji i 12 000 jednoczesnych użytkowników.

Tylko że Ministerstwo Cyfryzacji w 2019 roku chwaliło się, że uruchomiło o wiele bardziej wydajny system obsługi elektronicznych wniosków: “8 tysięcy sesji na sekundę oraz możliwość podpisywania Profilem Zaufanym (PZ) aż 250 dokumentów w tym samym czasie” – napisano wówczas w komunikacie.

Niewiele różnią się historie opowiedziane przez przedsiębiorców z Wielkopolski, Pomorza czy Lubelszczyzny. Wśród pomorskich przedsiębiorców krąży informacja, że ci, którzy wiedzieli, składali aplikacje w ramach testów, a w wyznaczonym terminie logowali się i klikali “enter”, by aplikacja poszła. W Wielkopolsce z kolei podobno jakaś kancelaria chwaliła się stuprocentową skutecznością, jeśli chodzi o granty. Pojawiły się też informacje o botach – funkcjonowanie systemu zbada teraz audytor wyznaczony przez marszałka województwa. Na Lubelszczyźnie z kolei, gdzie do podziału było 70 mln, w ciągu czterech sekund od uruchomienia naboru złożono ponad 600 wniosków. Pierwszy przedsiębiorca z Lublina, który otrzyma grant, wysłał wniosek w czasie: 10:00:00.000801.

Zdaniem wielu osób niemożliwe jest, by w ciągu czterech sekund aż tyle osób przesłało wnioski. Uważają, że serwer dla wybranych był dostępny wcześniej i uważają, że mają na to dowody. Jednym z nich jest screen z zapisu wykonanej operacji – o 9.59, chociaż oficjalnie nabór rozpoczynał się o 10.00.

Wszystkie urzędy marszałkowskie zapewniają, że trwa weryfikacja wniosków, w wielkopolskim urzędzie zapowiedziana jest kontrola przebiegu konkursu.

el

Dodaj komentarz

avatar