Jadwiga Emilewicz 4

1000 plus, czyli bon na wakacje od rządu. Ale nie dla wszystkich

Rząd ogłosił projekt systemu dopłat do wakacji w Polsce – chodzi o to, by wspomóc branżę hotelarską i turystyczną po pandemii. Ale nie wszyscy dostana 1000 plus.
Reklama - dalsza część artykułu znajduje się poniżej

Jak informuje portal Money.pl, bony turystyczne o wartości 1000 zł dostaną ci Polacy, którzy zarabiają mniej niż 5,2 tys. zł brutto miesięcznie. Muszą też być zatrudnieni na umowę o pracę.

Tacy pracownicy dostaną bony w formie – najprawdopodobniej – karty przedpłacowej i mogliby nią opłacać noclegi albo wstęp do atrakcji turystycznych typu muzea. 900 zł z tego kwoty płaciłoby państwo – 100 zł pracodawca. Karta byłaby do wykorzystania wyłącznie w Polsce i ważna przez dwa lata. Tak poinformowała wicepremier Jadwiga Emilewicz.

Program ma wejść w drugiej połowie 2020 i nie będzie dotyczył jednego roku, jednak w następnych latach udział państwa będzie malał, a wzrastał – udział pracodawców. Będą oni jednak mogli sobie to odpisać od kosztów działalności, tak jak bony świąteczne. Natomiast pracownikom będzie się to liczyło jako normalny przychód.

Koszt programu jest szacowany na 7 mld zł. Nie wiadomo, skąd będą pochodziły środki na jego wsparcie. Minister powiedziała tylko, że z budżetu państwa.

Program wzbudził wiele wątpliwości: pokrzywdzeni czują się ci, którzy pracują na umowy o dzieło i umowy zlecenie uważając, że program z góry stawia ich na gorszej pozycji, a przecież Prawo i Sprawiedliwość obiecywało, że z umów śmieciowych będzie się wycofywać. Wątpliwości mają także przedsiębiorcy uważając, że rząd narzuca im dodatkowe koszty w ciężkiej sytuacji. Nie widzą też powodu, dlaczego akurat te dwie branże mają dostać takie wsparcie, bo przecież nie one jedne poniosły straty z powodu pandemii. W dużo gorzej sytuacji są firmy budowlane i prywatne placówki wychowawcze oraz oświatowe.

Ekonomiści wskazują, że dystrybucja takich bonów wywoła niekontrolowany wzrost cen w kurortach, a i tak przecież są one bardzo wysokie, nie mówiąc już o tym, że sama organizacja tak gigantycznego przedsięwzięcia w tak krótkim czasie budzi poważne wątpliwości, tak od strony finansowej, jak logistycznej i prawnej. Rodzą się też obawy co do możliwych prób fałszowania takich bonów.

Ministerstwo rozwoju zapewniło jednak, że w najbliższych dniach zostanie zorganizowana konferencja prasowa, na której wszystkie wątpliwości zostaną wyjaśnione.

el

8
Dodaj komentarz

avatar
emerytka
emerytka

Z oferty tej wyłączeni też są emeryci i renciści. którzy również chcieliby spędzić wakacje, a ich świadczenia nie są zbyt wysokie.

Kora2
Kora2

A co z Emerytami ??? może dla nich też bon 1000 na wakacje bardzo by się przydało

Mama rencistka
Mama rencistka

Jestem rencistka i mam na wychowaniu dwoje dzieci . Moje zdrowie nie pozwala na podjecie pracy a moje dzieci tez chcialyby jechać na wakacje. Ale cóż nam sie nie należy.