Meteoryt spadł w Wielkopolsce! „To pierwszy przypadek”

fot. urikyo33, pixabay

Przelot bolidu zarejestrowały kamery Czeskiej Sieci Bolidowej i to, że spadł na terenie Polski. Poszukiwacze z Polskiej Sieci Bolidowej ruszyli więc w teren – i znaleźli gwiezdnego wędrowca w pobliżu wielkopolskiego Antonina.

Jak informuje Narodowe Centrum Badań Jądrowych, trzy czeskie kamery odnotowały przelot bolidu rano 15 lipca 2021 roku. Był tak jasny, że doskonale było go widać mimo zbliżającego się wschodu Słońca. Czescy badacze obliczyli, że sfilmowany meteoroid poruszał się po rzadko spotykanej orbicie eliptycznej mieszczącej się między Wenus a Marsem, a w ziemską atmosferę wszedł nad Polską, około 130 km od granicy z Czechami. Gdy tylko opublikowali swoje analizy, poszukiwacze Polskiej Sieci Bolidowej (kilkudziesięciu stacji obserwacyjnych w całym kraju) i indywidualni badacze ruszyli w teren szukać szczątków meteorytu.

Spadł pod Antoninem

Znaleźli go 3 sierpnia na jednej z polnych dróg w pobliżu Antonina w powiecie ostrowskim: był to na pozór całkiem zwykły kamień o wadze 350 g, jednak specjaliści od razu zauważyli wyraźną skorupę obtopieniową, jaką był pokryty. Aby się jednak upewnić, wykonano specjalistyczne badania radioizotopowe w laboratoriach NCBJ – a ich wyniki zostały właśnie opublikowane na łamach czasopisma „Meteoritics & Planetary Science”.

– To pierwszy przypadek, gdy w Polsce udało się znaleźć meteoryt na podstawie materiałów wideo zarejestrowanych przez kamery sieci bolidowych – mówi Zbigniew Tymiński z Ośrodka Radioizotopów POLATOM w NCBJ, jeden z koordynatorów Polskiej Sieci Bolidowej i współautor wspomnianego artykułu. – Mamy ogromną satysfakcję, że nasze doświadczenie i aparatura pomiarowa pomogły w potwierdzeniu jego kosmicznego pochodzenia oraz przypisaniu go do konkretnego zjawiska bolidowego.

Znalezienie nie jest łatwe

Meteoroidy, jak informuje NCBJ, to małe ciała niebieskie poruszające się w przestrzeni kosmicznej, gdzie są ustawicznie poddawane ostrzałowi przez wysokoenergetyczne cząstki promieniowania, głównie protony pochodzenia galaktycznego. Gdy meteoroid wyląduje na Ziemi, gruba warstwa atmosfery chroni go przed promieniowaniem kosmicznym i krótkożyciowe radionuklidy zaczynają szybko zanikać. Ich wykrycie jest więc mocnym dowodem, że badany obiekt jeszcze niedawno przebywał poza ziemską atmosferą.

Znalezienie ich na ziemi nie jest jednak łatwą sprawa, nawet jak się zna trajektorię lotu. A znalezienie go na tyle wcześnie, by utrzymały się na nim ślady radioizotopów i potwierdziły pochodzenie kosmiczne to już w ogóle wyjątkowe szczęście. W przypadku meteorytu z Antonina to się udało. Warto dodać, że jak podaje NCBJ, działalność wszystkich stacji bolidowych na świecie pozwoliła dotychczas wyznaczyć orbity dla zaledwie 46 meteorytów. Tylko nieliczne udało się przebadać pod kątem obecności krótkożyciowych radionuklidów kosmogenicznych. W przypadku meteorytu z Antonina udało się poznać jego nietypową orbitę, zarejestrować przebieg spadku i odnaleźć fragment, którego kosmiczne pochodzenie potwierdzono w laboratoriach NCBJ.

Znalezisko spod Antonina to chondryt zwyczajny, czyli pospolity meteoryt kamienny, ale wyjątkowość i meteorytu, i całej sytuacji polega właśnie na tym, że znaleziono go szybko i udało się uzyskać wiele informacji na jego temat. Badania meteorytów wchodzą w zakres zainteresowań Narodowego Centrum Badań Jądrowych.

https://www.facebook.com/ncbj.swierk/posts/pfbid023VmdcRZmUkAGWUDrMMoKx3Qdq78CPBTpK4hCw3iowDhi2mWnm3VAqBfEzPGf3nWUl

Podziel się:

Ostatnio dodane: