Lech Poznań zanotował imponujące zwycięstwo, pokonując austriacki Rapid Wiedeń 4:1. Spotkanie zdominował Palma, który nie tylko otworzył wynik, ale również zaliczył asysty przy dwóch kolejnych golach.
Poznańska drużyna od pierwszych minut meczu przejęła inicjatywę, jasno dając do zrozumienia, kto jest gospodarzem tego spotkania. Pierwszy gol padł stosunkowo wcześnie, a jego autorem był Palma. Jego celny strzał dał Lechowi prowadzenie i doskonale wprowadził zespół w rytm gry.
Po uzyskaniu przewagi Kolejorz nie zwolnił tempa. Wkrótce potem, przy wydatnym udziale Palmy, na tablicy wyników pojawiło się kolejne trafienie. Tym razem piłkę w siatce rywali umieścił Ishak. Gracze z Poznania prezentowali się znakomicie, a ich ofensywne kombinacje regularnie rozrywały defensywę gości z Austrii. Trzecią bramkę dla gospodarzy zapisał na swoim koncie Ismaheel, który skutecznie zakończył szybką wymianę podań z Palmą.
Wydawało się, że Lech rozbije rywala do zera, jednak Rapid Wiedeń zdołał w końcu odpowiedzieć. Jedyną, honorową bramkę dla austriackiej ekipy zdobył Radulovic, który wykorzystał jeden z nielicznych momentów zamieszania w polu karnym poznańskiej drużyny.
Mecz nie zakończył się jednak dla Rapidu tym pociesznym trafieniem. Ostateczne słowo należało bowiem do gospodarzy. W 77′ minucie spotkania do siatki trafił jeszcze Bengtsson, ustalając wynik na 4:1.
A już w niedzielę lechitów czeka kolejny mecz – tym razem ligowy. Rywalem będzie GKS Katowice.