Lech Poznań tylko zremisował z Motorem Lublin 2:2. Sam mecz dla Kolejorza ułożył się bardzo źle.
Trudny początek dla Lecha
Spotkanie rozpoczęło się niefortunnie dla gospodarzy. W 9. minucie Pereira skierował piłkę do własnej siatki, co dało prowadzenie Motorowi. Sytuacja pogorszyła się dziesięć minut później, gdy Ronaldo podwyższył wynik na 2:0 dla gości.
Lech znalazł się w trudnej pozycji na wczesnym etapie gry. Mimo to Kolejorz szybko zareagował. W 25. minucie Palma popisał się precyzyjnym strzałem z odległości, zmniejszając przewagę rywali do jednego gola. Ta bramka dodała drużynie motywacji przed przerwą. Do końca pierwszej połowy Lech naciskał, co przyniosło efekt tuż przed zejściem do szatni. W 45. minucie Pereira trafił do bramki przeciwnika i ustalając wynik na 2:2.
Przewaga bez efektu w drugiej części
Po zmianie stron Lech dominował na boisku, tworząc liczne okazje. Gospodarze kontrolowali tempo meczu i mieli więcej posiadania piłki, ale nie zdołali przełamać obrony Motoru. Mimo wyraźnej przewagi w drugiej połowie żadna z drużyn nie zdołała już skierować piłki do siatki. Ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów, co oznacza, że Lech musi zadowolić się jednym oczkiem.
Plany na najbliższe dni
Przed lechitami wyzwanie w kolejnej kolejce ligowej. Zespół zmierzy się na wyjeździe z Arką Gdynia. Wcześniej, pomiędzy spotkaniami krajowymi, Kolejorz rozegra pojedynek w Lidze Konferencji. Rywalem będzie Vallecano.