Poznań: Toksyczne odpady w całej Wielkopolsce!

Podziel się!

Murowana Goślina, Sarbia i Miłosław – to kolejne wielkopolskie miejscowości, w których znaleziono nielegalne składowiska niebezpiecznych odpadów. Policja już zatrzymała 8 osób.

Jak informuje “Głos Wielkopolski”, śledztwo w tej sprawie trwa od roku. Zaczęło się od firmy w Murowanej Goślinie, która znikła, zostawiając po sobie magazyny pełne beczek z tajemniczą, najprawdopodobniej toksyczną, zawartością. Policja już ustaliła, że odpady rzeczywiście są toksyczne, a niebezpieczne dodatkowo z tego powodu, że łatwopalne.

Schemat działania firmy-widmo z Murowanej Gośliny jest bardzo podobny do tego, którą wykorzystała firma Awinion w Poznaniu, składując niebezpieczne odpady w magazynach wynajętych od firmy Chemia SA w Poznaniu, przy ul. Św. Michała. Sprawą zainteresowali się właściciele magazynu, ale dopiero wtedy, gdy najemca przestał płacić za wynajem, a dyskusja, kto powinien usunąć i zutylizować toksyczne odpady, trwała kilka lat.

Także i w Murowanej Goślinie władze gminy i mieszkańcy nie mieli pojęcia ani o tym, że mają pod bokiem niebezpieczne odpady – ani o tym, jakim niebezpieczeństwem to grozi dla mieszkańców.

Jak dotąd poznańska policja zatrzymała osiem osób, które składowały niebezpieczne odpady na terenie Murowanej Gośliny. Wszyscy pracowali dla tej samej firmy. Grozi im nawet do 10 lat więzienia nie tylko za nielegalne składowanie niebezpiecznych odpadów, ale także za oszustwa na szkodę właścicieli magazynów, do których trafiały odpady, a którzy nie mieli pojęcia, co właściwie jest tam przechowywane. Odpady odkryto też w miejscowościach Sarbia (gmina Duszniki) i Miłosław (powiat wrzesiński). Trwa badanie, co właściwie zawierają składowane tam pojemniki.

Jak poinformowała policja, koszt usunięcia toksycznych śmieci tylko z dwóch lokalizacji wyniósł prawie 700 tysięcy złotych.

Głos Wielkopolski, el


Podziel się!

6
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
MaxSegregatus
Gość
MaxSegregatus

W krajach Unii Europejskiej comiesięczne opłaty obywatelskie za śmieci zasilają lokalne administracje samorządowe które budują i utrzymują publiczne systemy gospodarki odpadami komunalnymi. Jest to tak zwany system naturalnego monopolu gminnego określany jako “in house”. Osiągnięcia tego systemu, w którym tylko 10 procent odpadów trafia na składowanie – są podstawą unijnych wymogów dla całej Wspólnoty Europejskiej. U nas aferałowie uparli się aby comiesięczne opłaty polskich rodzin omijały samorządy i zasilały fundusz zysków firm kręcących lody na śmieciach. Wizytówką polskiej gospodarki odpadami są dzikie wysypiska lub płonące odpady na hałdach i w halach… Ekspert ze Szwecji a więc ze wzorcowego kraju wyznaczającego standardy dla całej Unii stwierdza: „fundamentalne znaczenie w sukcesie gospodarki municypalnej ma fakt – że w Szwecji, Danii, Niemczech, Austrii, Holandii, Belgii i w pozostałych krajach „starej Unii” w których system zadań publicznych realizowany jest przez spółki komunalne, w ramach in-house jest zdecydowanie tańszy. DLATEGO, ŻE Z SAMEJ DEFINICJI SPÓŁKI GMINNE POWINNY BYĆ NON PROFIT, BEZZYSKOWE. W związku z tym, to samo z siebie powinno prowadzić do sytuacji, gdzie na takim rozwiązaniu mieszkaniec gminy tylko zyskuje”…
Mimo tej prostej i trafnej diagnozy ilustrującej to że wpuszczenie czynnika chciwości do usług komunalnych w odpadach generuje nieustający wzrost comiesięcznych opłat polskich rodzin – nadal wielu rżnie głupa, że wystarczy dobrze napisana specyfikacja przetargowa na wyłonienie operatora kręcenia lodów na comiesięcznych opłatach mieszkańców… Jeśli jedynym zadaniem gmin i ich związków jest ogłaszanie przetargów na wyłanianie tych co chcą wygodnie żyć z comiesięcznych opłat polskich rodzin – to mamy niekończący się wyścig cen według scenariusza – pb.pl/czarna-wizja-smieciowa-691523 … Elementami tego scenariusza są liczne pożary odpadów na składowiskach i w halach – bo to daje dodatkowe dochody od ubezpieczycieli… PORZUCONE „NICZYJE” ODPADY USUWANE NA KOSZT PODATNIKA – TO TEŻ ZJAWISKO NIEZNANE W INNYCH KRAJACH EUROPY… Miejmy nadzieję, że w następnej kadencji rząd zajmie się implementacją unijnych zasad systemowych polegających na przejęciu gospodarki odpadami przez zakłady użyteczności publicznej non-profit i wyeliminowaniu czynnika chciwości – tak jak jest to w krajach których osiągnięcia wyznaczają standardy w tej dziedzinie dla całej Europy…

lka
Gość
lka

Utylizacja odpadów powinna być na koszt zatrzymanych podejrzanych a do tego surowe kary.

Kuba Gorączkowski
Gość
Kuba Gorączkowski

Fajnie . Tak ekologicznie i z poszanowaniem środowiska .

cdf
Gość
cdf

Kiedyś to będą wdychali.

Lufix
Gość
Lufix

Mówi się zniknęła…. A nie “znikła” droga redakcjo…..

Anonim
Gość
Anonim

A co z brossem który zatruł warte? Od pracowników tej firmy wiem, że mieli polecenia zakopywania beczek z odpadami.