zatrzymany fot. policja

Poznań: Poszukiwany trzema listami gończymi – zatrzymany

Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu zatrzymali mężczyznę poszukiwanego trzema listami gończymi. Podejrzany od pięciu lat ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości.

Kiedy pięć lat temu poszukiwacze z Poznania otrzymali pierwszy list gończy wydany przez Sąd Rejonowy Poznań Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu – od razu zajęli się sprawą. Mężczyzna znany był policjantom z wcześniejszych spraw kryminalnych, więc stróże prawa od początku przypuszczali, że będzie się skrzętnie ukrywał. Podejrzany całe życie związany był ze światem przestępczym. Już od lat 90-tych kilkukrotnie odbywał karę pozbawienia wolności za przestępstwa przeciwko mieniu.

Na przełomie kilku lat, w trakcie poszukiwań, policjanci otrzymali dwa kolejne listy gończe wydane za mężczyzną przez Sąd Rejonowy Poznań Grunwald i Jeżyce oraz Sąd Rejonowy w Środzie Wielkopolskiej. Podejrzany był poszukiwany za te same przestępstwa co przed laty. Udowodniono mu liczne włamania do mieszkań i lokali handlowych oraz kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, której miał być szefem.

W ciągu kilku lat prowadzenia sprawy, policjanci sprawdzali dokładnie każdy sygnał, analizowali i odwiedzali miejsca, gdzie mógł przebywać poszukiwany. Ustalili, że mężczyzna posługiwał się różnymi nazwiskami i często zmieniał miejsca pobytu, pomieszkując u nowo poznanych kobiet. Wszystkim opowiadał, że jest zamożnym biznesmenem, właścicielem dobrze prosperującej firmy za granicą, która obecnie przechodzi tymczasowy kryzys. Dlatego wrócił do kraju.

5 listopada poszukiwacze z poznańskiej komendy zatrzymali 53-latka w rejonie północy Poznania. Niczego nieświadomy, pracował dorywczo na budowie. Jeszcze tego samego dnia trafił do aresztu śledczego, gdzie spędzi najbliższe 11 lat.

Obecnie policjanci analizują zabezpieczone dowody w sprawach o podobnym charakterze kryminalnym i nie wykluczają wobec niego kolejnych zarzutów.

KMP Poznań, el

5 1 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze