Poznań: Policja zbada sprawę gwałtu, do którego miało dojść w Rozbracie

fot. Sławek Wąchała (zdjęcie ilustracyjne)

Policja zajmie się sprawą z urzędu, skoro chodzi o gwałt. Jednak najpierw musi dotrzeć do kobiety, która o tym gwałcie napisała. Bo zgłoszenie w takiej sprawie na policję nie wpłynęło.

Przypomnijmy: chodzi o wpis na Twitterze, w którym kobieta napisała, że gdy miała 19 lat, została zgwałcona przez jednego z mieszkańców Rozbratu. Stwierdziła, że był to „najstraszniejszy czas w jej życiu”, ale członkowie Rozbratu nie przejmowali się tym, nie zgłosili też sprawy na policję. Ona również tego nie zrobiła.

Rozbrat w komentarzu pod jej wpisem potwierdził, że taka sytuacja miała miejsce zaznaczając, że gwałciciel dostał do wyboru albo opuszczenie Rozbratu albo poddanie się terapii. Wybrał opuszczenie skłotu i Rozbrat uznał sprawę za zakończoną.

Jednak po wpisie kobiety sprawa będzie miała dalszy ciąg. Jak poinformował rzecznik prasowy policji Andrzej Borowiak, funkcjonariusze zajmą się sprawą z urzędu, bo gwałt należy do tej kategorii przestępstw, które są ścigane z urzędu. Na razie policja ustaliła, że faktycznie takie zgłoszenie nie wpłynęło. Teraz próbuje się skontaktować z autorka wpisu – i od tego, a także od informacji, jakie przekaże policji, zależą dalsze działania funkcjonariuszy w tej sprawie.

Źródło: Radio Poznań

Podziel się: