Poznań: Justyna Socha ze STOP NOP idzie na wojnę z mediami?

Ogólnopolskie stowarzyszenie wiedzy o szczepieniach “STOP NOP” opublikowało na na swojej stronie internetowej listę dziennikarzy, którzy nazywają ich “antyszczepionkowcami”. Liderka ruchu, Justyna Socha, grozi pozwami za używanie tej nazwy.
Reklama - dalsza część artykułu znajduje się poniżej

Jak podaje Radio Poznań, zdaniem działaczki to określenie nie oddaje sensu idei ruchu, poza tym łamie prawa działaczy i sprawia, że nie są traktowani poważnie. Justyna Socha nie wyklucza pozwania do sądu dziennikarzy, którzy będą używać tego określenia. Stowarzyszenie opublikowało listę z nazwiskami dziennikarzy, którzy użyli tego określenia. Są wśród nich także poznaniacy: Sylwia Sałwacka i Tomasz Nyczka z Gazety Wyborczej,  Bogna Kisiel z Głosu Wielkopolskiego oraz całe redakcje, jak TVN. Na razie “STOP NOP” zamierza wysyłać wnioski o sprostowanie, a jeśli to nie podziała – podejmą kroki prawne.

Justyna Socha była w Poznaniu z powodu posiedzenia w sprawie odwołania od wyroku w sprawie karnej przeciwko niej wytoczonej przez Pawła Grzesiowskiego. Jest on sekretarzem Pediatrycznego Zespołu Ekspertów ds. Programu Szczepień Ochronnych, powołanego przez Ministerstwa Zdrowia, a pozwał Justynę Sochę za petycję STOP NOP „Stop lobbystom koncernów farmaceutycznych w administracji publicznej”. Zostały w niej wymienione nazwiska ekspertów Ministerstwa Zdrowia w kontekście powiązań z przemysłem farmaceutycznym i posiadania narzędzi do niszczenia ludzi.

Po pierwotnym umorzeniu w grudniu 2016 r. i uwzględnionym zażaleniu, sąd karny oraz cywilny kontynuowały postępowanie i wydały wyroki stwierdzając naruszenie dóbr osobistych i wymierzając kary finansowe – 15 tysięcy w sprawie karnej oraz 2 tys. zł w sprawie cywilnej wraz z publicznymi przeprosinami.  Mimo trwającej prawie dwie godziny rozprawy wyrok dziś nie zapadł. W sądzie warszawskim toczy się drugi proces, cywilny.

 

Radio Poznań, el

5
Dodaj komentarz

avatar
Jacek
Jacek

A my ze znajomymi mamy zamiar zagrać sobie w najbliższym czasie w grę karcianą o antyszczepionkowcach. Dziwnym trafem, przywódcami ruchów antyszczepionkowych zostają ludzie, którzy dużych pieniędzy na tym co wcześniej robili nie zarobili. A tu wystarczy tylko biednych ludzi wkręcić, żeby ci wyłożyli kasę (na sproszkowane buraki sprzedawane w cenie srebra albo na psudodziałalność pseudofundacji). Byli biedni, teraz są bogaci. Przecież za niewinność nie uciekają z Polski za granicę przed prokuratorem.

Poznańczyk
Poznańczyk

Szuria w Polsce rośnie w siłę.