Strajk Kobiet Poznań 31.10 fot. Sławek Wąchała

Poznań: Dziewiąty dzień Strajku Kobiet

Aborcja jest prawem, a nie towarem – skandowali dziś uczestnicy Strajku Kobiet na placu Wolności. I zapowiadają, że nie zamierzają zakończyć protestów. Mają też kolejne oryginalne pomysły na wyrażenie swojego… zdenerwowania

– Wczoraj byłam w Warszawie z grupą znajomych – opowiadała z kolei następna rozmówczyni, doktorantka Ewelina. – Było na wiele i było to piękne. Niestety, nie mogliśmy się napić kawki z prezesem, bo miał już zaplanowany wieczór z kolegami z obstawy…

Ewelina podsumowała też to, co zrobiła władza przez dziewięć dni kobiecych protestów: mgr Julia Przyłębska wczoraj opublikowała opinię w sprawie planowania rodziny, ochrony płodu ludzkiego i warunków dopuszczalności przerywania ciąży na stronie Trybunału Konstytucyjnego, podczas gdy od dziewięciu dni cała Polska protestuje w tej sprawie.

Nowo wybrany minister edukacji i nauki zaczął grozić nauczycielom i uczelniom wyższym, które popierają protesty, że im zabierze fundusze na badania. Posłanka Jadwiga Emilewicz powiedziała, że wolność kobiet kończy się, gdy zachodzimy w ciążę. Rząd wycofał się z piątki dla zwierząt, zapewne po to, żeby rolnicy odwrócili się od kobiecych protestów. Zamknął cmentarze i tysiące ludzi utrzymujące się z handlu kwiatami i zniczami zostało na lodzie. Z dnia na dzień podjęto decyzję bez konsultacji i bez planu pomocy. Dzisiaj te osoby są pozostawione samym sobie – tak państwo dba o życie swoich obywatelek i obywateli.

Zaginął gdzieś prezydent tego kraju i przez dłuższy czas nie zabierał głosu w sprawach żądań kobiet – za to teraz zaproponował kompromis jeszcze gorszy od poprzedniego. Zabrakło też głosu pierwszej damy, która chyba razem z mężem i córką założyli kabaret Ani Mru Mru 2.0.

Prokuratura straszy wsadzaniem do więzień za organizację i namawianie do strajku – szkoda, że z tą samą gorliwością nie zajmują się wykrywaniem sprawców gwałtu. A prezes Kaczyński wygłosił przemówienie do złudzenia przypominające przemówienie generała Jaruzelskiego, gdy ogłaszał stan wojenny.

– To się działo. I dziać się będzie jeszcze więcej, jeżeli utracimy impet i przygaśnie ogień w… rwu – podsumowała Ewelina. – Na to pozwolić sobie nie możemy! W obliczu rządowego cynizmu, kłamstwa i spluwania nam w twarze nie możemy zapomnieć, dlaczego zebraliśmy się tu po raz pierwszy ponad tydzień temu. Nie możemy tracić z oczu celu, jaki przyświecał nam od samego początku. Nie ma miejsca na kompromisy, nie na zacieranie granic, uciszanie walki o podstawowe prawa człowieka: prawa reprodukcyjne i prawa do decydowania o swoim ciele, o swojej autonomii.

Na zakończenie Ewelina wezwała wszystkich uczestników do wykupienia kwiatów od pozostawionych samym sobie handlowców i postawienia ich przed biurami Prawa i Sprawiedliwości oraz konfederacji, TVP, a nawet domów.
– Niech mają problem, żeby wejść, niech mają problem żeby wejść – mówiła. – Rozpoczynamy blokadę!

Już jutro o godzinie 17.00 na placu Wolności będzie trwało ustawianie ośmiu gwiazd ze zniczy, w czym może wziąć udział każdy chętny. A o 18.00 zainteresowani będą mogli zapalić znicz i ustawić kwiaty przed biurem Prawa i Sprawiedliwości na ulicy Młyńskiej.

Przypomnijmy, że Strajk Kobiet to walka o zdrowie kobiet, o dostęp do legalnej i bezpiecznej aborcji, do badań lekarskich, wsparcia, a przeciw przymuszaniu do rodzenia i traktowania kobiet, jako żywe inkubatory, bez praw i podmiotowości – a to właśnie swoją decyzją usiłuje narzucić kobietom Trybunał Konstytucyjny.

el

3.3 3 votes
Oceń artykuł
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze