Poszukiwania Michała Rosiaka: psy z Niemiec pomogą w poszukiwaniach?

Chociaż sprawa zaginięcia Michała Rosiaka w ostatnich dniach nieco przycichła, to poszukiwania w dalszym ciągu trwają. Najnowszym pomysłem osób zaangażowanych w poszukiwania jest ściągnięcie z Niemiec psów rasy bloodhound.

Od zaginięcia Michała Rosiaka minęły trzy tygodnie. W tym czasie policjanci i ochotnicy sprawdzili już Cytadelę czy brzegi Warty. Śladu po Michale jednak nie odnaleziono.

– Kilka dni milczenia w sprawie zaginionego Michała Rosiaka nie znaczy, że nic nie robimy – tłumaczy Jacek Dryjański, organizator ostatnich poszukiwań. – W chwili obecnej sprawdzamy możliwości i ewentualne procedury ściągnięcia do Poznania z Niemiec psów rasy bloodhound. To psy tropiące o wyjątkowych zdolnościach, które pomagały również w odnalezieniu Ewy Tylman. Przygotowujemy również działania na rzece ale najpierw swoje prace musi tam zakończyć policja – tłumaczy.

Michał Rosiak zaginął w nocy z 18 na 19 stycznia w okolicach dworca na Garbarach. Wcześniej student Politechniki bawił się na Starym Rynku z kilkoma znajomymi. Wszystkie osoby, które mają jakieś informacje mogące pomóc w ustalaniu losów Michała proszone są o kontakt z policją.

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze